W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Andrzejkowe wróżby - jak dawniej szukano męża

Opublikowano: 2015-11-30
Andrzejkowe wróżby - dawniej i dziś.
Geneza andrzejek

Wigilię świętego Andrzeja obchodzimy w nocy z 29 na 30 listopada. Do Polski andrzejki przywędrowały ok. XVI wieku, do Europy ok. XII. Pochodzenie święta nie zostało do końca wyjaśnione. Jedni uważają, że narodziło się ono w starożytnej Grecji, drudzy genezy andrzejek upatrują w wierzeniach germańskich i celtyckich. Obecnie kojarzymy to święto z wróżbami i dobrą zabawą. Jednak dla naszych prababć andrzejkowe przepowiednie miały ogromne znaczenie. Młode panny wierzyły, że w noc patrona zakochanych, dowiedzą się kiedy wyjdą za mąż, a nawet ujrzą twarz przyszłego wybranka.

Andrzejkowe wróżby dawniej i dziś
Przez lata andrzejkowe wróżby przechodziły ewolucję. Dawniej traktowano je poważnie i wykonywano w odosobnieniu. Dziś są wstępem do zabawy wśród przyjaciół. Poniżej przedstawiamy kilka wróżb stosowanych przez nasze prababcie.

  • Dziewczyny wysiewały na polu ziarna lnu  i zagrabiały je męskimi spodniami. Ta czynność miała sprowadzić kawalera do domu.
  • Panny, które chciały zobaczyć przyszłego męża spoglądały w dwa zwierciadła. Jedno ustawiano w sieni, a drugie w izbie. Młode panienki musiały intensywnie wpatrywać się w jedno lustro, po czym gwałtownie odwrócić się w stronę drugiego. Tam czekała na nie twarz przyszłego męża. Jednak można było zobaczyć także śmierć, nieszczęście lub diabła. Najbardziej gorliwe dziewczęta modliły się do świętego Andrzeja, by pozwolił im zobaczyć oblubieńca we śnie.
  • Śladów przyszłego męża szukano również na rozstaju dróg. Miał nosić imię pierwszego spotkanego mężczyzny oraz nadejść z tej strony, z której zaszczeka pies.
  • Dziewczyny, które chciały wiedzieć kiedy wyjdą za mąż, przywiązywały na nitce obrączkę zamężnej kobiety. Następnie wpuszczały ją do szklanki i liczyły ilość uderzeń o szkło. Ilość lat pozostałych do zamążpójścia sprawdzano także w inny sposób. Pieczono placki z tłuszczem i wołano psa.  Wierzono, że dziewczyna, której placek został zjedzony jako pierwszy wyjdzie rychło za mąż.
  • W dzień świętego Andrzeja odwoływano się także do gwiazd. Zachmurzone niebo było dla panny złą wróżbą. Za pomyślną przepowiednię uznawano dojrzenie na niebie dziewięciu gwiazd. Panna musiała je policzyć. Jeśli się pomyliła czekało ją dziewięć lat staropanieństwa.
  • W odczytywaniu przyszłości pomagał talerzyk. Pod trzema talerzami ukrywano pierścionek (znak rychłego zamążpójścia), różaniec (symbol wstąpienia do klasztoru), kwiat (oznaka staropanieństwa).


Dziś najpopularniejszą andrzejkową wróżbą jest lanie wosku. Nasi przodkowie w tym celu wykorzystywali ołów (symbol trwałego związku). Innymi znanymi wróżbami są obieranie jabłka, którego rzucona skórka ma oznaczać pierwszą literę imienia nowego chłopca oraz układanie butów ku drzwiom  przez niezamężne kobiety. But dziewczyny, który znajdzie się najbliżej wyjścia jest symbolem rychłego ślubu.

Ilona Kowalska
(ilona.kowalska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
 

COUNT:31