W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


BDD - fałszywy obraz własnego ciała

Opublikowano: 2012-08-03
BDD - Body Dysmorphic Disorder - zaburzenie obrazu własnego ciała.
Kult młodości i urody ma swoje destrukcyjne konsekwencje.

Jak się okazuje, wiele kobiet postrzega siebie jako brzydkie i gorsze od pozostałych, za sprawą irracjonalnego wyolbrzymiania mankamentów swojej urody. Zjawisko jest już na tyle powszechne, że uzyskało swoją nazwę.

BDD jest skrótem od angielskiego Body Dysmorphic Disorder, co oznacza zaburzenie obrazu własnego ciała. W języku polskim zaburzenie to nazywane jest dysmorfofobią, czyli potocznie- usilnym  lękiem przed brzydotą. Osoby cierpiące na to zaburzenie uważają, że są oszpeceni przez defekt, który niszczy ich wizerunek, sprawiając, że są nieatrakcyjne lub nawet odstraszające. Co ciekawe, zwykle są to niepozorne i nieistotne rzeczy takie, jak maleńki pieprzyk, ledwo widoczna blizna, czy zbyt rzadkie włosy.

Wypaczony obraz własnego ciała sprawia, że osoby, które na niego cierpią izolują się od społeczeństwa, wstydząc się swego wyglądu. W skrajnych przypadkach chorzy popadają w obsesję, gdyż nie potrafią myśleć ani mówić o niczym innym, niż ów szpecący je defekt. Nie potrafią się także na niczym skupić, przez co zaburzone jest ich normalne funkcjonowanie, co świadczy o powadze choroby. Konsekwencją są także stany lękowe, które wywołane są przekonaniem, że ów defekt się powiększy lub pojawią się podobne. Osoby cierpiące na BDD boją się przebywać wśród ludzi, gdyż wydaje im się, że są przez nich odrzucani, wyśmiewani, czy po prostu nieakceptowani przez swój „dziwny” wygląd. Nawet, gdy defekt zostanie usunięty za sprawą operacji plastycznych lub innych zabiegów, chorzy znajdują sobie inny mankament, który staje się od nowa ich obsesją. Dlatego jedynym rozwiązaniem chorego jest przyznanie się przed samym sobą, że  kompleksy i kaprysy przerodziły się w zaburzenie o charakterze psychicznym, które niszczy możliwość normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Obraz własnego ciała, to obraz jego kształtów i rozmiarów, ale są to także uczucia i emocje związane z poszczególnymi częściami lub całym ciałem. Jest to obraz nas samych, który określamy we własnym umyśle, w związku z czym wizerunek ten nie jest oparty na faktach, ale raczej na wyobrażeniach i uczuciach dotyczących naszej fizyczności. Nie jest to więc obraz rzeczywisty, który widnieje w lustrze, lecz subiektywny oparty na osądzie. Wyróżniane są dwa teoretyczne aspekty, którymi charakteryzuje się obraz ciała. Pierwszym jest wewnętrzny, oparty na wrażeniu wzrokowym obraz rozmiarów i kształtów ciała, który może być rzeczywisty lub nie. Natomiast drugi, to przekonanie o tym, jak wygląda nasze ciało (aspekt emocjonalny). Może to być obraz negatywny lub pozytywny.  Zależność opiera się na naszym poczuciu własnej wartości i poziomie samoświadomości. Mówiąc prosto, obraz naszego ciała zależny jest od naszych subiektywnych emocji i poczucia własnej wartości.

Żyjemy w świecie, który determinowany jest potrzebą bycia piękną, seksowną i nieskazitelną. Niestety, oznacza to, że utożsamiamy naszą wartość z tym, co widzimy w lustrzanym odbiciu. To, jak postrzegamy nasze ciało, ma więc istotny wpływ na nasze samopoczucie, myśli, emocje, a co gorsza działania. Osoby, które obsesyjnie myślą o swym wyglądzie, niefortunnie pozbawiają się możliwości walki o lepszą jakość życia. Ważne jest, by nie dać się pochłonąć kultowi piękna i obsesyjnemu dopatrywaniu się swoich niedoskonałości. Ucisz więc swego wewnętrznego krytyka i dbaj o wygląd w granicach zdrowego rozsądku.

Agnieszka Ziętek
(agnieszka.zietek@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:31