W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Cała prawda o komputerach cyklu

Opublikowano: 2012-01-19
Cała prawda o komputerach cyklu
Na temat komputerów cyklu Lady-Comp, Baby-Comp i Pearly o ich skuteczności, stosowaniu, cenie, wadach i zaletach, rozmawiamy z Aleksandrą Demiańczyk, biologiem, ekspertką ds. kobiecej płodności.

Komputer cyklu – brzmi intrygująco. Tylko jak uwierzyć, że takie urządzenie wielkości odtwarzacza CD jest w stanie autentycznie wskazywać dni płodne? Czy to nie jest ruletka?
Aleksandra Demiańczyk: Już sam fakt, że grono ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dało komputerom cyklu Lady-Comp, Baby-Comp i Pearly, swoją rekomendację powinno być wystarczającym dowodem na „autentyczne” działanie tych urządzeń. Urządzenie jest wiarygodne od pierwszego użycia – od pierwszego pomiaru temperatury. Dlatego właśnie na początku stosowania pojawia się wiele czerwonych albo żółtych lampek, sygnalizujących dni płodne bądź naukę urządzenia. Każdy komputer cyklu „uczy się” swojej użytkowniczki zwykle 2-3 cykle – następuje to szybciej, jeżeli kobieta wprowadzi przed pierwszym użyciem do pamięci komputera swoje poprzednie, biologiczne miesiączki i regularnie dokonuje pomiarów temperatury. Z czasem komputer pokazuje coraz więcej zielonych lampek, sygnalizujących dni niepłodne, ograniczając dni „czerwone” do niezbędnego optimum.

W jaki sposób mierzyć temperaturę?
AD: Za pomocą sensora, pod językiem. Ważne by mierzyć codziennie rano, zanim kobieta wstanie z łóżka. Dogodnością jest spory przedział czasowy – nie musimy mierzyć idealnie o np. 6 rano. Dozwolony jest przedział trzech godzin przed i po – od czasu pomiaru poprzedniego dnia.

Czy to oznacza, że jeżeli w piątek zmierzę temperaturę o 6 rano, a w sobotę chcę pospać i zmierzę dopiero o 8 rano to wynik też będzie wiarygodny?
AD: Oczywiście. Trzeba się jedynie mieścić w tym sześciogodzinnym limicie czasowym.

A choroby, przeziębienia?
AD: Tak, to najczęstsza obawa przed używaniem komputera cyklu. Zupełnie niepotrzebna! Komputery są tak skonstruowane, że wykrywają nieprawidłowości. Jeżeli kobieta jest chora, ma wysoką temperaturę, to komputer wyświetli temperaturę i symbol F – czyli gorączkę. Jeżeli gorączka wystąpi w fazie płodnej – komputer pokaże czerwone światło, jeżeli w fazie niepłodnej – zielone. Gorączka na pograniczu jednej fazy i drugiej, będzie skutkowała pomarańczowym światłem. W takim wypadku najlepiej sugerować się prognozą płodności.

Często pojawiają się zarzuty, że skoro komputery cyklu są taką świetną metodą antykoncepcyjną, to dlaczego nie są tak powszechnie znane?
AD: Jesteśmy małą firmą, która nie dysponuje ogromnymi budżetami reklamowymi jak koncerny farmaceutyczne oferujące inne metody antykoncepcji. Nie opłacamy wielkich kampanii reklamowych, nie wynajmujemy agencji, nie monitorujemy forów internetowych. Prawdopodobnie wszystkie opinie jakie można znaleźć na temat Lady-Comp, Baby-Comp czy Pearly, to autentyczne opinie użytkowniczek komputerów cyklu. Trzeba przyznać, że wybór antykoncepcji to dość intymna sprawa każdej kobiety, nie każda z nas lubi mówić otwarcie o tych sprawach. Zwłaszcza, jeżeli jest zadowolona z obranej metody.

Co Pani ma na myśli?
AD: Lady-Comp, Baby-Comp czy Pearly, to naturalne metody antykoncepcji, całkowicie bezpieczne, działające w zgodzie z kobiecym cyklem. Nie wywołują alergii, nie sieją spustoszenia w kobiecym organizmie, nie powodują skutków ubocznych, są bardzo proste w użyciu. Zwykle opinie na temat stosowanej antykoncepcji zamieszczane na forach internetowych dotyczą skutków ubocznych, zapomnienia przyjęcia tabletki czy pękniętej prezerwatywy. W przypadku stosowania Lady-Comp nie ma takich problemów, bo nie ma skutków ubocznych, a komputer w prosty sposób pokazuje czas, w którym można współżyć bez ryzyka ciąży.

Brzmi jak antykoncepcja idealna. Czy komputery cyklu nie mają wad?
AD: Jeżeli para nie jest w stanie tolerować kilku dni abstynencji seksualnej, bądź w tym czasie dodatkowo zabezpieczyć się np. prezerwatywą – to rzeczywiście Lady-Comp nie jest metodą  dla nich.

Kobiety często mówią, że właśnie najbardziej mają ochotę na seks w czasie owulacji, a z tego co Pani mówi, komputer cyklu wyświetli w tym czasie czerwoną lampkę pokazując dni płodne. A biorąc tabletki możemy kochać się kiedy mamy ochotę – bez ograniczeń.
AD: Owulacja jest sygnalizowana przez komputer czerwoną migającą lampką. Jednakże owulacja zachodzi wtedy, kiedy nie ingerujemy hormonami z zewnątrz w cykl – przyjmując hormonalną antykoncepcję zatrzymujemy działanie cyklu, nie dochodzi do owulacji, więc podany tutaj argument w ogóle nie ma uzasadnienia. Nie jestem seksuologiem, ale pragnę podkreślić, że seks to nie tylko penetracja, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tym czasie wypróbować inne pieszczoty!

A cena? Lady-Comp to wydatek rzędu niemal dwóch tysięcy złotych, Baby-Comp – jeszcze więcej. Przeciętnej polskiej rodziny nie stać na taką antykoncepcję.
AD: Powiem tak – kupując Lady-Comp, Baby-Comp czy Pearly, kobieta płaci za 26 lat badań, testów, za pracę wielu ekspertów, za inteligentne oprogramowanie, za certyfikat urządzenia medycznego, za potwierdzoną badaniami klinicznymi skuteczność antykoncepcyjną na poziomie 99,36%. To wiedza, która jest naprawdę cenna. Żadne urządzenie, które wiele osób uważa za konkurencję do Lady-Comp – nie może się pochwalić takimi osiągnięciami, ani taką skutecznością. Sceptykom polecam prostą kalkulację – policzyć wydatki na obecnie stosowaną antykoncepcję przez okres kilku lat. Wtedy okaże się, że komputery cyklu, które mają długoletnią żywotność – nie są takie drogie. Poza tym mniej zamożnym Paniom zawsze polecamy komputer cyklu Pearly – ma on taką samą skuteczność, a nieco mniej funkcji, dlatego jest tańszy.

Właśnie - czym komputery cyklu różnią się od siebie? Jak wybrać ten najlepszy ?
AD: Lady-Comp i Baby-Comp wyglądają tak samo, Pearly jest mniejszy i nie wymaga ładowania – ma wbudowaną baterię, którą można wymienić po około 2-3 latach i z powodzeniem stosować dalej. Pearly nie posiada opcji statystyk cyklu, ani podświetlacza – które to mają Lady-Comp i Baby-Comp. Baby-Comp jest dedykowany parom starającym się o dziecko ze względu na rozbudowanie funkcje, ale można go równie skutecznie używać jako metodę antykoncepcji. Na naszej stronie internetowej (www.ladycomp.pl) jest dostępna tabela z porównaniem komputerów cyklu. Zawsze można także zadzwonić na naszą czynną 24h na dobę infolinię – konsultantka wskaże cechy poszczególnych komputerów, co ułatwi zainteresowanej pani wybrać odpowiedni model w zależności od oczekiwań i stylu życia kobiety.

O czym jeszcze powinna wiedzieć kobieta zanim zdecyduje się na zakup komputera cyklu?
AD: Zarówno nieregularne cykle ani częste wyjazdy czy wstawanie w nocy do dziecka – nie stanową przeszkody w stosowaniu tych urządzeń. Wiele użytkowniczek komputerów cyklu to właśnie młode mamy, które nie wyobrażają już sobie powrotu do „hormonów”, a równocześnie – nie chcą w najbliższym czasie znów mieć dziecka. Tak naprawdę dla świadomej swojego ciała kobiety, która bierze odpowiedzialność za swoje zdrowie – jest to najlepsza metoda antykoncepcji.

Więcej o komputerach cyklu na stronie: www.ladycomp.pl



Facebook
 

COUNT:31