W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Coraz więcej kobiet przyznaje się do zdrady

Opublikowano: 2014-07-01
Kobiety również zdradzają.
Większość Polaków bezwzględnie potępia zdradę małżeńską i uznaje ją za wystarczający powód do rozstania.

Jednocześnie do skoku w bok przyznaje się już co trzecia kobieta, podczas gdy kilka lat temu było to zaledwie 7% ankietowanych pań. Czy Polki przestały się wstydzić ujawniania swoich romansów? A może coraz swobodniej traktują wierność małżeńską?

Niewierność to efekt uboczny przemian cywilizacyjnych
Ponieważ zdrada jest przez społeczeństwo oceniana bardzo negatywnie, odpowiedzi na pytania ankieterów o wierność w związku nie zawsze są szczere. Dlatego najnowszy raport CBOS badający moralność Polaków może być zaskakujący. Okazuje się, że do zdrady przyznają się nie tylko mężczyźni ulegający kulturze macho. Coraz częściej robią to także kobiety, zwłaszcza te dobrze sytuowane. Prawdopodobnie wynika to z przemian cywilizacyjnych, które przejawiają się wzrostem niezależności pań i większą aktywnością we wszystkich dziedzinach życia. Współczesna kultura zachęca kobiety do szukania wrażeń i zbierania doświadczeń seksualnych. Gdy osiągają one pozycję społeczną i ekonomiczną równą męskiej, lęk przed napiętnowaniem nie powstrzymuje ich już przed skokiem w bok. A aktywność zawodowa daje kobietom dodatkowe okazje do zdrady – z badań wynika, że większość romansów zaczyna się w pracy. Choć częściej zdradzają młodzi, to niewierność dotyczy też osób po czterdziestce. Psychologie tłumaczą to tak zwanym syndromem pustego gniazda – kiedy małżonkowie wychodzą z roli rodziców, dopada ich kryzys wzajemnych relacji. Wtedy jednocześnie z liczbą okazji do zdrady wzrasta jej prawdopodobieństwo.

Lepiej znać brzydką prawdę, niż łudzić się pięknymi kłamstwami
Polacy skrzętnie ukrywają swoje skoki w bok. Zdecydowana większość zdrad nigdy nie wychodzi na jaw. Jedynie co trzeci ankietowany przyznaje, że jego współmałżonek dowiedział się o romansie. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się usługi biur detektywistycznych tropiących zdrady. Zazwyczaj śledzenie małżonka trwa około tygodnia, w czasie którego zbierane są dowody niewierności. Specjaliści z niektórych agencji, na przykład Detektyw24.net, w razie konieczności mogą również występować później przed sądem w roli świadków w czasie rozprawy rozwodowej. Oczywiście zdarza się, że podejrzenia jednego z partnerów się nie potwierdzają i takiej sytuacji należy sobie życzyć.

Autor zewnętrzny
Fot. freeimages.com



Facebook
 

COUNT:30