W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Czy on nie jest dla mnie za stary?

Opublikowano: 2012-10-12
Związek ze starszym mężczyzną.
Miłość nie zagląda do metryki. Bardzo często zdarza się tak, że kobieta zakochuje się w mężczyźnie dużo starszym od siebie.

Zwłaszcza dla dwudziestoparolatek doświadczeni panowie są wyjątkowo pociągający- dziewczyny urzeka ich klasa, to, że są zupełnie inni niż zwariowani i trochę dziecinni koledzy ze studiów. Mówi się przecież, że mężczyzna jest jak wino- im starszy, tym lepszy!

Co innego jednak krótki romans, przygoda, a co innego długotrwały związek czy małżeństwo. Jeśli zdecydujesz się być na poważnie z mężczyzną, który mógłby być twoim ojcem, musisz być przygotowana na to, że pojawią się przeszkody.

Po pierwsze: jego przeszłość
Jest dużo dłuższa niż twoja, a więc bardziej skomplikowana. Jeśli np. on był wcześniej żonaty albo ma dzieci, jego zobowiązania wobec nich będą pośrednio dotyczyć także ciebie. Znośne ułożenie wzajemnych kontaktów może okazać się trudne a nawet bolesne.

Po drugie: reakcje otoczenia na wasz związek
Mogą być różne, niekoniecznie miłe. Twoi rodzice mogą się niepokoić, czy aby nie marnujesz sobie życia. Uspokajaj ich, nie tylko mówiąc: „jestem dorosła i wiem co robię”. Akurat ten argument nie zadziała, bo dla nich zawsze pozostaniesz dzieckiem! Zamiast wdawać się z nimi w  prowadzące donikąd dyskusje, po prostu poznaj ich ze swoim ukochanym. Postaraj się trochę sterować pierwszym spotkaniem, tak żeby twój wybranek przypadł mamie i tacie do gustu. Ucinaj niewygodne, drażliwe tematy, poruszaj za to te ,w których mogą się dobrze dogadać, bo mają podobne poglądy. Taka mała kobieca manipulacja w dobrej sprawie.

Koleżanki mogą nie rozumieć twojego uczucia. Mogą pojawić się także „życzliwe” osoby, które będą rozsiewać plotki, że jesteś z nim tylko dla pieniędzy albo, że on widzi w tobie tylko twoją młodość i urodę… Tego typu zarzuty są głupie i wstrętne, ale ludzie bywają różni. Nie musisz nikomu się tłumaczyć. Czas pokaże wszystkim, że to co was łączy to głębokie uczucie a nie niskie pobudki. Zresztą żyjemy dla siebie a nie po to, by zadowolić cały świat!

Po trzecie: jesteście trochę „z różnych epok”
Wasze gusty mogą się różnić na wielu płaszczyznach. Słuchanie innej muzyki i oglądanie innych programów w telewizji to jeszcze nic. Ale już odmienne upodobania co do spędzania wolnego czasu mogą wywołać konflikty. Na przykład ty chciałabyś iść w sobotę potańczyć do jakiegoś modnego klubu, a on „już z tego wyrósł.”  Albo on nalega, żebyś chodziła z nim co tydzień na brydża do jego przyjaciół- nie dość, że oni cię zwyczajnie nudzą, to jeszcze nie rozumiesz zasad tej okropnej gry! I tym podobne, i tak dalej… Nie starajcie się na siłę stać papużkami nierozłączkami. W każdym związku trzeba pójść na kompromisy. Róbcie razem tylko to, co wam obojgu sprawia przyjemność, a resztę osobno. Dawajcie sobie dużo wolności i przestrzeni, bo to zaprocentuje. Wtedy różnice między wami nie będą was dzielić, tylko przyciągać do siebie.

Starsi mężczyźni są faktycznie bardziej doświadczeni życiowo, przez co i bardziej dojrzali psychicznie.  To jednak wcale nie oznacza, że w waszym związku masz  pełnić rolę uczennicy a on mistrza. Lub jeszcze gorzej: on gra ojca, ty - córkę. A tak stereotypowo widzi to większość ludzi. Oboje jesteście dorośli i każde z was coś wnosi do waszej wzajemnej relacji. Zresztą nawet w układzie - „mistrz - uczennica” nie ma przecież nic złego! Podziw wobec ukochanego to piękne uczucie… oczywiście, tylko w przypadku gdy on darzy cię szacunkiem, a nie traktuje z pobłażaniem, pamiętaj o tym!

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:30