W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Empatia u mężczyzn - umiejętność mało rozwinięta?

Opublikowano: 2012-10-31
Empatia u mężczyzn istnieje?
„On mnie w ogóle nie rozumie!”- ile razy wypowiadałaś te słowa z rozpaczą w głosie?

Jak to jest z tymi mężczyznami? Czy faktycznie nie grzeszą oni empatią? A może to tylko stereotyp? Niestety, posiadają dużo mniejsze niż my umiejętności w odczytywaniu emocji drugiej osoby i w prawidłowym reagowaniu na nie, choć zdarzają się chlubne wyjątki od tej reguły. Zupełnie inna sprawa to fakt, że niekoniecznie męski brak empatii jest cechą wrodzoną.

Wychowanie a brak empatii
Na co dzień nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo duży wpływ na nasze zachowania i wygląd ma kultura, w której żyjemy. Na obronę panów trzeba więc powiedzieć, że ich nieporadność i mała biegłość w kontaktach interpersonalnych wynika ze sposobu, w jaki zostali wychowani. Te wszystkie hasła w rodzaju „chłopaki nie płaczą”, „prawdziwy mężczyzna musi być twardy”, „mężczyzna jest panem domu” były wpajane w ich świadomość od najmłodszych lat. I choć dzisiaj podejście do kwestii męskości uległo bardzo dużej zmianie, tak naprawdę trwa to zbyt krótko, aby mężczyźni mogli przyswoić sobie współczesny model idealnego mężczyzny.

Porządek w emocjach
Żeby radzić sobie z emocjami innych, trzeba najpierw okiełznać własne. Mężczyźni wciąż mają z tym problem. I na tym polu wyrasta bardzo wiele nieporozumień i konfliktów między nimi a nami. A ponieważ to my jesteśmy tą stroną, która ma zdecydowanie więcej empatii, zamiast się na nich obrażać postarajmy się ich zrozumieć. To nie jest tak, że nasz facet nie chce powiedzieć czy zrobić tego, czego od niego w danej chwili oczekujemy. On nie potrafi odczytać subtelnych sygnałów, które mu wysyłamy i zwyczajnie nie wie, jak ma postąpić. Najbardziej banalny przykład: coś ci się nie udało w pracy albo na studiach, albo pokłóciłaś się z przyjaciółką. Zwierzasz mu się w nadziei, że cię pocieszy. A on zamiast cię przytulić i szepnąć do ucha: „nie martw się, wszystko będzie dobrze”, zaczyna analizować całą sytuację. Punkt po punkcie rozważa, w którym momencie popełniłaś błąd i jak to teraz odkręcić. Myśli, że ci w ten sposób pomaga, a tymczasem ty czujesz się przez jego gadanie jeszcze gorzej. Albo inny przykład. Jesteś na niego wściekła, bo zachował się niemiło wobec twojej mamy, ale awanturę robisz mu z jakiegoś innego powodu, powiedzmy dlatego, że nie wyniósł śmieci. Jemu nawet przez myśl nie przejdzie, że faktyczny powód twojej złości jest inny niż pretekst, którym się zasłaniasz. Kara, którą mu fundujesz nie ma sensu, bo nie wie, za co została wymierzona. No i w ten sposób nic do niego nie dotrze… Lepiej zabrać się za wychowywanie go w zupełnie inny sposób.

Nauka empatii
Mężczyznę da się nauczyć empatii! Nie jest to łatwe ale jednak możliwe. Co powinnaś zrobić? Bardzo jasno komunikuj mu swoje potrzeby. Mów wprost, dokładnie, tłumacz, co w danej chwili czujesz, dlaczego tak jest i czego w związku z tym oczekujesz od niego. Pokazuj mu też, jak działają różne mechanizmy zachowań międzyludzkich na przykładzie codziennych zdarzeń, np. dlaczego znajome małżeństwo wciąga was w swoje kłótnie, dlaczego koleżanka z pracy boi się szefa mimo, że jest zawsze świetnie przygotowana do zadań, które przed nią stawia, czemu jego siostra wciąż rozstaje się z chłopakami… Takie lekcje będzie mu nawet łatwiej przyswoić, bo może spojrzeć na to, co przytrafia się ludziom z waszego otoczenia obiektywnie, z boku, co nie zawsze jest możliwe, jeśli chodzi o zajścia między wami.

Może nie nauczysz swojego partnera, żeby chwytał w lot każdą twoją myśl jak najlepsza przyjaciółka, ale cierpliwą pracą z pewnością zdołasz rozwinąć u niego empatię. I będzie ci za to wdzięczny. To samo zresztą dotyczy i innych mężczyzn w twoim życiu - brata, kolegów, taty.

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:34