Jak postrzegać seks i swobodnie o nim rozmawiać?

Opublikowano: 2018-04-21
Rozmawiaj o seksie swobodnie!
Seks wciąż jest tematem tabu. Jak rozgryźć temat współżycia, nie zaprzeczać swoim pragnieniom i komunikować je partnerowi?

Zalet swobodnych i szczerych rozmów na tematy związane z seksem jest sporo. Dzięki temu, że oboje jesteście otwarci na rozmowy dotyczące seksu, możecie mieć pewność, że wasze pragnienia i potrzeby z nim związane częściej zostaną zaspokojone. Rozmawiając szczerze, będziesz wiedział, czy twój partner jest zadowolony z waszego życia intymnego, czy też nie. Sprawisz też, że wasz związek stanie się silniejszy, bardziej odporny na kryzys i dostarczy wam obojgu więcej satysfakcji.

Większość zapewne powie, że seks to nie wszystko. Przyznam tej większości rację. Seks nie jest wszystkim, czego potrzeba zdrowemu związkowi, ale jest jego ważną częścią. Owszem, istnieją pary, które seksu nie uprawiają i jest im z tym dobrze, ale skupiając się na temacie pożycia, pomijam te wyjątki, które od seksu odstępują.

Nawet znając zalety otwartej rozmowy na temat seksu, niektórym parom i tak jest trudno się do tego zabrać. Dzieje się tak dlatego, że od dzieciństwa jesteśmy uczeni, że na tematy intymne nie należy głośno mówić; byliśmy zawstydzani lub zawstydzeni byli nasi rodzice opowiadając nam, jako dzieciom, o seksie. Dlatego już samo słowo „seks”, „penis”, czy „pochwa”, w większości budzi wstyd czy nerwowy śmiech. A przecież są to normalne słowa, których właśnie należy używać bez skrępowania określając narządy intymne czy samo pożycie.

Pragnienia seksualne są też kojarzone z tymi najbardziej prymitywnymi i zwierzęcymi, i z tego powodu również możemy odczuwać wstyd, by się do nich przyznać przed partnerem, bo nie chcemy wyjść na małych, powierzchownie myślących ludzi. Taki lęk jest zrozumiały, choć uważam, że należy go przezwyciężyć.

Niektórzy wypowiadają się o seksie w sposób wulgarny, by np. zaimponować, pochwalić się dużą ilością partnerów i niby doświadczeniem. Lecz prawdziwy, dojrzały seks to coś innego niż ciągłe podboje, krótkie romanse czy oglądanie filmów pornograficznych i masturbacja podczas ich oglądania. Jest to odpowiedzialność za wszelkie jego konsekwencje i przyjemności. Jeśli myślisz tylko o zaspokojeniu swoich potrzeb, może to oznaczać, że do seksu nie dojrzałeś pod względem psychicznym.

Jeśli będąc w związku, chcecie porozmawiać o seksie, ale macie z tym trudność, powinniście poznać mity związane z rozmowami na temat seksu. Jeśli myślisz, że skoro seks jest czymś naturalnym i każdy dorosły wie, na czym on polega, więc nie należy o nim rozmawiać, jesteś w błędzie. Jeśli uważasz, że w ogóle nie należy poruszać takiego tematu, bo to obrzydliwe, też się mylisz. Jeśli uważasz, że kiedy przeżywacie w związku kryzys związany z życiem intymnym, to należy bezwzględnie ten związek zakończyć, też się mylisz.

Dlatego właśnie o seksie należy rozmawiać otwarcie. Sfera seksualna jest bardzo skomplikowana, ale można w niej wiele naprawić i rozwiać wiele wątpliwości. Oboje musicie wiedzieć, że jeśli nie zakomunikujecie otwarcie swojej potrzeby seksualnej, nie będziecie w stanie zrozumieć siebie nawzajem. Pojawienie się konfliktu na tle seksualnym oznacza, że to czas na poważną rozmowę na ten temat, a nie na zakończenie związku. Chyba, że chodzi o przemoc lub gdy masz absolutną pewność, że pora na rozstanie.

Seksualność to nie tylko biologia, która nakazuje się rozmnażać. Człowiek jest czymś więcej niż zbiorem instynktów. Dlatego też seksualność jest zbiorem nie tylko czynników biologicznych, ale też psychospołecznych. Nasz stosunek do seksu zależy głównie od tego, jak nasze najbliższe środowisko go postrzegało lub postrzega, od osobistych doświadczeń i własnych wartości. Jednak, by rozwiązać konflikty w tym obszarze, potrzebna jest otwarta rozmowa. Niekiedy pomocna może okazać się terapia u seksuologa, który może pomóc tobie, partnerowi lub wam obojgu uporać się np. z traumą seksualną z dzieciństwa, czy też z innymi zahamowaniami, które powodują, że nie czerpiecie radości z seksu, bądź nie uprawiacie go z innych, niż sam brak chęci, powodów.

Chcąc rozwiązać konflikt na tle seksualnym, musisz zacząć od powiedzenia partnerowi o twoich upodobaniach. Jeśli osoba, z którą akurat jesteś w intymnej relacji, jest tą właściwą, zrobisz to pomimo odczuwanego wstydu.

Przykładowo, twój partner odczuwa wobec ciebie niewielki popęd, co ty dokładnie widzisz, ale wstydzisz się mu o tym powiedzieć, bo myślisz sobie, że to być może dlatego, iż to ty nie potrafisz go już zadowolić. Czujesz się więc smutna, zawstydzona, mniej wartościowa. Tymczasem jego słaby popęd w rzeczywistości powoduje to, iż on sam jest bardzo smutny, rozdrażniony lub po prostu znudzony rutyną w waszym życiu seksualnym i marzy o odmianie, ale też wstydzi się tego zakomunikować z obawą, że się pokłócicie, albo ty źle zrozumiesz jego chęć zmiany i odbierzesz ją jako chęć zmiany partnerki.

W takiej sytuacji tylko jasno postawione potrzeby, myśli i uczucia mogą rozwiać wszelkie wątpliwości. Musisz głośno powiedzieć, co zauważyłaś, i powiedzieć, że chcesz się dowiedzieć z jakiego powodu jego popęd jest tak niski. Jeśli dostrzegłaś, że jest przy tobie np. rozdrażniony, od razu postaraj się z nim wyjaśnić dlaczego. Nie odkładaj tak ważnych spraw na później, bo może to być prosta droga do rozstania.

Zrozum także potrzeby partnera. Przykładowo: ty nienawidzisz wyzywającej seksownej bielizny, a on nie znosi seksu oralnego. Więc za każdym razem, gdy on cię prosi, byś włożyła seksowny strój, a ty jego prosisz o chwilę seksu oralnego, denerwujecie się na siebie. Błędem będzie kłótnia na ten temat. Zamiast sprzeczać się, każde z was powinno spróbować dowiedzieć się, dlaczego czegoś nie lubicie; dlaczego was to drażni. Gdy już siebie zrozumiecie, przejdzie wam ochota na konflikt.

Komunikuj z partnerem nie tylko swoje potrzeby seksualne, ale też obawy. Zwłaszcza wtedy, gdy decydujecie się na swój pierwszy seks. I ty, i partner będziecie się czuli pewniej i bezpieczniej, gdy będziecie znali swoje lęki. Gdy partner wie, co się martwi, będzie mu łatwiej zapewnić ci bezpieczeństwo i satysfakcję, co uczyni pierwszy seks mniej stresującym.

Komunikacja obaw nie dotyczy tylko pierwszego razu. Rozmawiajcie o swoich obawach nawet wtedy, gdy już dłużej ze sobą współżyjecie. I przede wszystkim szanujcie swoje granice. To nieprawda, że podczas seksu granice między dwojgiem ludzi się zatracają. One nadal istnieją. Dlatego, jeśli nie masz ochoty na to, by twój partner dotykał cię w określony sposób, bo tego nie lubisz albo jesteś już zmęczona, natychmiast powiedz stanowcze: „stop”. Nikt nie ma prawa zmuszać cię do uprawiania seksu i dotykania cię, gdy nie masz na to ochoty.

Monika Trentowska
(monika.trentowska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat