W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Kariera kontra rodzina

Opublikowano: 2011-04-03
Kobieta biznesu czy
Powszechny stereotyp, że kobieta nadaje się „tylko do garów i wychowywania dzieci” w obecnych czasach uległ zmianie. I chociaż reklamy obecnie emitowane w telewizji pokazują rodzinny dom, w którym mama i żona gotuje obiad, dba o dzieci i czeka na pracującego męża z ciepłymi kapciami, wiele się zmieniło.

Stereotypowe kobiety nadal istnieją i można by rzec, że mają się dobrze, bowiem wiele z nich nie wyobraża sobie, aby mogło być inaczej. Od zarania dziejów były uczone, że ich miejsce jest w kuchni i nie czują potrzeby pójścia do pracy, by spełnić się w zawodzie.
Przykładem jest Justyna (30 lat), matka pięcioletniej Zuzi. Na ich utrzymanie pracuje, przebywający na granicą, mąż Justyny. Trzydziestolatka zajmuje się tylko i wyłącznie domem oraz wychowaniem córki. Mimo, że jest młoda, nie myślała o tym, aby iść do pracy, to, co zarabia mąż w zupełności wystarcza. Dobrze czuje się w roli opiekunki ogniska domowego.

XXI wiek ukształtował jednak inną mentalność kobiet. Wiele z nas marzy o spełnieniu zawodowym, co daje znaczna satysfakcję i prestiż. Młode mamy po „odchowaniu” dzieci zostawią je pod opieką babć, a same po urlopie wychowawczym, postanawiają wrócić do pracy. Nie zawsze wiąże się to z aspektami finansowymi. Nowoczesne panie chcą po prostu się rozwijać, zdobywać doświadczenie. Chcą być Kimś. Kiedyś takie rozwiązanie było nie do pomyślenia, chociażby z tego powodu, że kobiety wychodziły na mąż młodo, mając zaledwie 19, czy 20 lat. Teraz próg ten uległ zdecydowanie zwiększeniu, za mąż wychodzą kobiety ok. 30 roku życia. Dzieje się tak, ponieważ chcą skończyć studia, rozpocząć karierę i coś osiągnąć zamin zmienią swoje życie. Kiedyś rzadko, kto to robił. Teraz liczy się podjęcie pracy, a potem dopiero myślimy o ewentualnym zamążpójściu i potomstwie.


Maria ma 28 lat. Pracuje w domu opieki społecznej jako fizjoterapeutka. Po urodzeniu córeczki poszła na urlop wychowawczy. Po dwóch latach postanowiła wrócić do pracy. W czasie jej nieobecności z córeczką zostaje jej mąż, bądź też babcia. Wraz z mężem, który również pracuje, stara się tak dopasować godziny, aby nie cierpiało na tym dziecko. W wyjątkowych przypadkach trzyletnią Julką zajmuje się któraś z babć. Po powrocie do domu, Maria znajduje także czas na obowiązki domowe, które też często dzieli z mężem.
Większość kobiet po prostu stawia na rodzinę, nie czują się zmuszane do siedzenia w domu. Za sukces uważają wychowywanie dzieci i dbanie o męża. Sprawia im to dużą satysfakcję i przyjemność. Nie potrzebują pracy, z wyboru poświęcają się rodzinie, bo chwile spędzone z dzieckiem uważają za bezcenne. Są też kobiety, które nie wyobrażają sobie życia bez pracy. Często nie jest to związane z chęcią spełnienia się, ale ze względów finansowych. Decydują się wtedy na pomoc teściów czy rodziców, bądź w ostateczności wynajmują opiekunkę do dziecka. Wiele kobiet jednak potrafi świetnie zorganizować sobie dzień i znaleźć czas zarówno na pracę, jak i dla dziecka.
Czy córki powielają zachowania swoich matek? Do niedawna było to powszechne zachowanie. Córki przyswajały zasady i wartości wyznawane przez matki. Przecież były uczone żyć właśnie według tych zasad. Jednak oczywiście mogą nastąpić wyjątki, których z roku na rok jest coraz więcej. Młode, dwudziesto paroletnie kobiety, w obecnych czasach są bardziej nowoczesne, zmieniają się, starają się raczej nie powielać wzorców matek. Często bowiem ich zachowanie uważają na staroświeckie i niemodne. Pragną wychowywać dzieci, prowadzić dom, kierować swoim życiem według własnego uznania.

Współczesne kobiety potrafią podzielić obowiązki matki i tzw. kobiety sukcesu. Dbają o rodzinę, ale znajdują tez czas na prace. Dziadkowie też zapewne mogą cieszyć się z takiego układu, bowiem mają więcej czasu dla wnuków, gdy ich mama jest w pracy. Najważniejsze to nie dać się zwariować i nie przesadzać. Pamiętajmy, że co za dużo to niezdrowo. Nie powinna się wydarzyć sytuacja, gdy obowiązki w pracy, sprawiają, że nie mamy czasu dla rodziny.


Wioleta Derkowska
(redakcja@kobieta20.pl)



Facebook
 

COUNT:34