W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Maska szaleństwa

Opublikowano: 2011-12-05
Recenzja książki Przynęta, José Carlos Somoza
Określają nas nasze pragnienia. Co jeśli ich spełnienie okaże się koszmarem? José Carlos Somoza przedstawia przepis na… matematyczną formułę rozkoszy.

Madrycka policja ściga mordercę prostytutek i imigrantek. Zwykłe sposoby na niego nie działają, więc do akcji wkracza sekretny oddział przynęt – specjalnie wyszkolonych kobiet i mężczyzn, którzy w paru ruchach potrafią uwieźć ofiarę, dając jej rozkosz, której nie będzie w stanie wytrzymać. Jedną z nich jest Diana Blanco, która zostaje przydzielona do sprawy Widza. Po dniach bezskutecznego polowania postanawia zrezygnować z wykańczającej ją pracy. Wszystko jednak się komplikuje, gdy jej młodsza siostra włącza się w śledztwo. Aby ją chronić, Diana robi wszystko co może, by jako pierwsza dostarczyć mordercy tego, czego pożąda on najbardziej…
Akcja książki dzieje się w niedalekiej przyszłości. Hiszpańscy uczeni odkryli istnienie elementu DNA odpowiadającego za nasze pragnienia. Psynom każdego człowieka określa jego “filię” - grupę gestów, słów czy elementów otoczenia, które go podniecają. Ich umiejętne użycie może skończyć się szaleństwem z rozkoszy – nieodpartej i obezwładniającej. „Przynęty” to wyszkoleni do perfekcji  dorośli, młodzież, a nawet dzieci, potrafiący wykorzystać specyfikację psynomu do manipulowania ludźmi. Jako że moralność pomysłodawców tej sekretnej armii jest wysoce wątpliwa, muszą oni działać po kryjomu, polując nocami w rejonach odwiedzanych przez niebezpiecznych potencjalnych psychopatów. Nie jest to dla nich jednakże żadna kara, a wręcz przeciwnie. Z racji własnych „filii” uwielbiają oni to, co robią.


Podczas lektury poznajemy wiele dewiacji, których podstawy autor uzasadnia utworami Szekspira. Cała powieść wydaje się być sztuką – rozdziały poświęcane są kolejnym zabójczym pragnieniom. Rozpoczęcie trwa dość długo, bo niemal połowę książki, lecz stanowi idealne wprowadzenie w świat szczegółów i detali, gestów i wyrazów twarzy, ludzi i intryg. Wszystko znakomicie wykreowane kulminuje się w Antrakcie, by dojść do niewiarygodnego Finału, który wywoła w czytelniku dreszcze.
Główna bohaterka szybko zdobywa sympatię czytelnika. Jej psychologia, ale także charaktery pozostałych postaci, są rozbudowane i mają głębię, której często brakuje w innych powieściach. „Przynęta” to nie typowy przedstawiciel gatunku – znajdziemy tu elementy kryminału, thrillera psychologicznego, a nawet horroru, przez co nadaje się dla dojrzałych czytelników, którzy w literaturze poszukują czegoś więcej niż zwykłego polowania na nieuchwytnego mordercę. Fabuła została skonstruowana warstwowo, autor powoli odkrywa przed nami kolejne karty, dżokera jednak zatrzymując na sam koniec.


Z pewnością jest to książka, która głównie ma dostarczać rozrywki, ale nie brakuje jej pewnych filozoficznych sentencji, mających skłonić czytelnika do namysłu. José Carlos Somoza wielokrotnie powtarza za Szekspirem, że „życie jest teatrem”. Od nas zależy, czy faktycznie tak będzie oraz w jakim stopniu. Ilu ludzi wokół nas zakłada maski i gra przed nami, nawet nieświadomie? Choć było to moje pierwsze spotkanie z autorem, chętnie sięgnę po więcej. „Przynęta” to intrygujący, oryginalny thriller, który raz na zawsze odmieni wasze spojrzenie na Szekspira i jego twórczość.


Przynęta, José Carlos Somoza, Muza, 2011


Katarzyna Pietraszko
(kasia.pietraszko@kobieta20.pl)



Facebook
Reklama
 

COUNT:32