W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Plusy i minusy jazdy autostopem

Opublikowano: 2012-07-19
Czy warto jeździć autostopem?
Setki przejeżdżających samochodów. Tylko niektóre zatrzymują się, by cię podwieźć. Otwierają się drzwi i pojawia się wahanie: wsiadać czy nie?

Podróż autostopem na ogół nie wymaga wkładu finansowego. Może jednak kosztować cię sporo nerwów i sprawić, że serce zacznie podchodzić ci do gardła. Wielu podchodzi do tego w formie: jest ryzyko, jest zabawa. Jednak nie zawsze taka zabawa może skończyć się dobrze. Nie wszyscy kierowcy to mili panowie i miłe panie chcące ci pomóc. Nie chodzi o nastraszenie kogokolwiek. Jazda autostopem może być wspaniałą przygodą! Trzeba tylko zachować rozsądek i pamiętać o jej ciemnych stronach.

Nie każdy kierowca to seryjny morderca
Jeżeli boisz się wsiąść do czyjegoś samochodu, a myśl o podróży z obcymi ludźmi cię przeraża – odpuść sobie. Jazda autostopem wymaga podjęcia pewnego ryzyka. Nie każdy, kto zatrzymuje się na poboczu ma niecne zamiary, jednak trzeba brać taką możliwość pod uwagę. W podróż lepiej wybrać się we dwójkę. Samotne osoby są narażone na większe niebezpieczeństwo- szczególnie, jeśli są to samotne, młode kobiety. Lepiej wsiadać do samochodów prowadzonych przez panie. Niestety, prawda jest taka, że częściej będą zatrzymywać się mężczyźni. Nie każdy kierowca czyha tylko na autostopowiczów, żeby zrobić im krzywdę. Jeżeli jednak cokolwiek cię zaniepokoi- nie wsiadaj. Wizja spędzenia godziny dłużej na poboczu jest średnio przyjemna, ale lepsza niż nieostrożne zachowanie.

Strach ma wielkie oczy
Moje koleżanki całkiem niedawno wybrały się autostopem do miasta oddalonego o kilkanaście kilometrów. Stanęły na poboczu, po chwili podjechał mężczyzna terenowym samochodem. Akurat jechał do tego miasta tylko w inną jego część niż one potrzebowały się dostać. Wsiadły. Jechali spokojnie, one niczego się nie obawiały. Mężczyzna nie był zbyt rozmowny. Nagle skręcił z asfaltowej drogi w las. Dziewczyny nie wiedziały, co się dzieje. Ta, która siedziała z tyłu zauważyła linę na tylnym siedzeniu. W głowie układały już scenariusze ucieczki, w rękach nerwowo zaciskały telefony. Po pewnym czasie mężczyzna z powrotem wyjechał na asfaltową drogę. Bardzo szybko wysiadły z samochodu. Nie stało się nic złego, ale w ciągu tych kilkunastu minut zdały sobie sprawę z tego, jak wielkie ryzyko ponoszą. Najadły się strachu... A historia nie musiała wcale skończyć się happy endem.

Ciemne strony podróży za jeden uśmiech
Od małego rodzice powtarzają dzieciom: nie wsiadaj z obcymi osobami do samochodów. Autostop to złamanie wpajanych nam od małego zasad. Czy jest realne zagrożenie? Tak. Autostopowicze są idealnym celem dla złodziei. Pieniądze chowamy i rozkładamy w kilka miejsc. Można zrobić sobie ukrytą kieszonkę w bieliźnie. To samo robimy z dokumentami. Nie wsadzamy plecaka do bagażnika! Lepiej, żeby był na tyle mały by można go trzymać między kolanami. Nie rozglądaj się nerwowo, to jeszcze bardziej przykuwa uwagę. Kolejnym zagrożeniem są rożnego rodzaju zwyrodnialcy. Nawet ktoś wyglądający niewinnie, może okazać się groźny. Jeżeli masz złe przeczucie- nie wsiadaj!

Jak zmniejszyć ryzyko?
Najlepiej jeździć parami. Najbezpieczniejszy układ to chłopak + dziewczyna. Partnerzy powinni mieć ustalony znak, który będzie pokazywał: wsiadamy albo nie. Muszą się też liczyć ze swoimi wzajemnymi przeczuciami. Jak już pisałam najbardziej narażone na niebezpieczeństwo są samotnie podróżujące kobiety. Jeżeli nikt znajomy nie wybiera się w podróż spróbuj znaleźć towarzystwo na specjalnych portalach dla autostopowiczów. Warto trzymać w kieszeni dezodorant z alkoholem lub gaz pieprzowy (absolutnie nie w mgiełce, tylko w strumieniu, najlepiej dopytaj sprzedawcy o taki, który będzie można użyć w pomieszczeniu zamkniętym). Miej w zanadrzu telefon. Najlepiej, jeśli na szybkim wybieraniu ustawisz numer policji. Cały czas staraj się orientować, gdzie jesteś. Obserwuj tabliczki z nazwami miast, a także ulic. Dziewczyna powinna siąść z tyłu samochodu, albo w przypadku ciężarówki od strony okna. Pamiętaj także o stroju! Być może w mini i kusej bluzce łatwiej coś złapać, niekoniecznie jednak będzie to bezpieczne. Taki strój może przyciągnąć osoby oczekujące w zamian za podwiezienie, usług seksualnych.

Zachowaj zdrowy rozsądek
Nie tylko ty podejmujesz ryzyko. Jeżeli kierowca nie jest potencjalnym zagrożeniem tylko normalnym człowiekiem chcącym zrobić dobry uczynek, to może obawiać się ciebie tak samo jak ty jego. Nim wyciągniesz z plecaka sweter, rzuć słowo o tym, że zrobiło się chłodno. Postaraj się podejść do niego w miły sposób, z uśmiechem. Zagadaj. Jeśli nie będzie miał ochoty włączy głośniej radio albo odpowie półsłówkami. Nie wypytuj o to co wiezie, po co gdzieś jedzie... I najważniejsze na wstępie ustal gdzie wysiadasz! Kiedy kierowca wysiada z samochodu (np. aby zatankować benzynę), wysiądź z nim.

Bądź gotowy do opuszczenia samochodu!
Jeżeli coś wyciągasz, od razu schowaj, żeby być w ciągłej gotowości do opuszczenia samochodu. Znajoma położyła obok siebie na siedzeniu z tyłu telefon. Z przodu jechał jej chłopak. Nie zorientowała się, kiedy minęła trasa i bardzo szybko musiała wysiąść z samochodu. Telefon został w środku. Na jej szczęście kierowca był uczciwy, zadzwonił z telefonu na ostatni wybierany numer mówiąc, że został u niego i odesłał go pocztą na podany adres. Jednak nie wszyscy ludzie są tacy, musisz o tym pamiętać.

Podróż autostopem niesie ze sobą spore ryzyko, dlatego warto mieć na uwadze podane wskazówki. Można też poszperać w internecie i poszukać opowieści autostopowiczów oraz ich ewentualnych reakcji w sytuacji zagrożenia. Zawsze należy postępować zgodnie ze swoim przeczuciem. Autostop może być przygodą twojego życia, zachowaj jednak zdrowy rozsądek i wszelkie formy zapewniające choćby minimalne bezpieczeństwo, aby nie skończył się katastrofą.

Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)



Facebook
 

COUNT:32