W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Przyjaźń w sieci – prawdziwa?

Opublikowano: 2013-03-29
Wirtualna przyjaźń.
Nawiązywanie nowych znajomości i podtrzymywanie starych za pośrednictwem Internetu jest czymś powszechnym.

Bardzo młodzi, średnio młodzi i dojrzali ludzie (choć ci ostatni może w mniejszym stopniu) spędzają dużą część swojego życia wpatrzeni w ekran komputera. W sieci można znaleźć tak wiele: przydatne informacje, ciekawostki, rozrywkę a także... miłość i przyjaźń. No właśnie, czy naprawdę można? Czy internetowa przyjaźń jest prawdziwa?

Wchodzimy na różne fora internetowe, zabieramy głos w dyskusjach, należymy do wirtualnych grup zainteresowań- surfując po sieci, mamy bardzo dużo kontaktu z żywymi, choć oddalonymi od nas ludźmi. No i czasem zdarza się tak, że ktoś z nich naprawdę wzbudzi naszą sympatię, zaczniemy z nim korespondować, a po jakimś czasie, właściwie nie wiadomo jak i kiedy,  zorientujemy się, że traktujemy go jak kogoś bliskiego.

Internetowa przyjaźń ma wiele zalet. Przede wszystkim mamy kogoś, kto chce nas wysłuchać. Możemy zwierzać się ze swoich kłopotów w tak szczery i otwarty sposób, w jaki nie byłybyśmy w stanie tego zrobić twarzą w twarz. Czasem jest nam wstyd powiedzieć głośno pewne rzeczy nawet najlepszej przyjaciółce. A anonimowość wirtualnej relacji pozwala nam przełamać tę barierę. Kiedy mamy jakiś kłopot, kiedy się czymś gryziemy, nie tylko rady i słowa wsparcia od internetowego przyjaciela będą dla nas pomocą, ale też sam fakt, że pisząc do niego, w pewien sposób określamy nasz problem i porządkujemy nasze myśli. Właśnie dlatego niektórzy prowadzą pamiętniki: bo zapisanie czegoś daje nam na to inne, szersze spojrzenie.

Jednak trzeba pamiętać, że internetowa przyjaźń nie jest tym samym, co ta realna. Zauważmy jak wielka jest różnica pomiędzy czytaniem maila czy konwersacją na czacie a rozmową, podczas której możemy odczytywać znaki niewerbalne, jakie daje nam druga strona: mimikę, ton głosu, gesty.

Może nam się wydawać, że z naszym internetowym znajomym „nadajemy na tych samych falach” czy wręcz, że jesteśmy bratnimi duszami. Jednak realne spotkanie może całkowicie rozwiać to złudzenie. Bo podobne poglądy, sytuacja życiowa czy poczucie humoru niestety nie są jeszcze gwarancją prawdziwej sympatii. Między przyjaciółmi, tak samo jak między kochankami, musi być pewien rodzaj chemii.

Co zatem zrobić, jeżeli spotkanie na żywo z internetowym przyjacielem nas rozczaruje? Może zamiast się załamywać, warto wrócić do poprzedniego, internetowego sposobu komunikowania się?

Przede wszystkim jednak należy pamiętać, że życie „w realu” jest dużo ciekawsze i fajniejsze od życia „w sieci”. I dużo lepiej wyjść gdzieś z przyjaciółmi „z krwi i kości”, niż komentować ich zdjęcia na portalach społecznościowych. Może, żeby przegonić samotność, wystarczy zadbać o starych znajomych, zamiast szukać nowych w Internecie?

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Facebook
 

COUNT:32