W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Selfie pod lupą

Opublikowano: 2015-10-13
Moda na selfie.
Wszechobecne w mediach społecznościowych dziś selfie, czyli wykonane własnoręcznie zdjęcia siebie lub grupy osób w centrum kadru to trend, którego trudno nie zauważyć. Przyjrzyjmy się więc mu bliżej.

Gdy w 2002 roku na australijskim forum internetowym użyto po raz pierwszy słowa: selfie, nikt nie przypuszczał, że dekadę później fotki – autoportrety zawojują świat. A jednak tak właśnie się stało. Konia z rzędem bowiem temu, kto zdoła policzyć, ile selfie indywidualnych oraz grupowych wykonano do tej pory na świecie. Powstające w mgnieniu oka charakterystyczne fotki mnożą się na Facebooku, Twitterze i Instagramie jak komary albo nasze rachunki do zapłacenia i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości miało być inaczej. Szybki efekt pokazania siebie – kusi.

Pojęcie to błyskawicznie weszło do potocznego słownika. Czym jednak jest selfie? Modą? Zabawą? Obsesją? Sposobem dowartościowania się i przypomnieniem znajomym o swoim istnieniu? Wydaje się, że… tym wszystkim po trochu. Współczesny człowiek pragnie być zauważany i doceniany. Dzięki umieszczeniu selfie w internecie zyskuje chwilę uwagi od otoczenia. Gratyfikacja w postaci lajków lub komentarzy przynosi radość i satysfakcję, a poczucie własnej wartości rośnie. To napędza chęć wykonania kolejnych selfie i tak właśnie koło się zamyka.

Dla niektórych selfie to uzależnienie. I tu właśnie zaczyna się problem. Jeśli codziennie lub kilka razy dziennie strzelamy sobie fotkę i non stop zaglądamy na Facebooka, aby sprawdzić, ile ma polubień, to coś chyba jest tu nie tak. Licytowanie się ilością wykonanych fotek autoportretowych z otoczeniem także powinno być powodem do niepokoju. Selfie może być oznaką zaburzeń psychicznych, narcyzmu, substytutem relacji międzyludzkich. Jeśli potrzeba nieustannie afirmacji przysłania nam inne aspekty naszego życia, konieczna jest wizyta u specjalisty.

W czasach kiedy nasze życie w tak bardzo ogromnej części przeniosło się do sieci, nasza twarz na różnorakich fotkach powędrowała tam również. W zamieszczeniu od czasu do czasu selfie na portalu  w mediach społecznościowych nie ma niczego dziwnego ani nienaturalnego, ale w dobrym tonie  jest zachować w tym umiar i rozsądek. Bombardowanie znajomych setkami zdjęć naprawdę nie zwiększa ich sympatii do nas ani nie podnosi naszej atrakcyjności w ich oczach.

Niepokojące trendy o powstawaniu nadmiernej ilości selfie w miejscach publicznych skłoniły wiele instytucji kulturalnych do wydania zakazu używania kijków selfie. Warto wiedzieć, że tymi miejscami są m.in.: Wersal, Koloseum, National Gallery w Londynie, muzeum van Gogha w Amsterdamie, Metropolitan Museum of Art. w Nowym Jorku, Kaplica Sykstyńska. Takie ograniczenie obowiązuje też np. w Disneylandzie na Florydzie oraz na stadionach niektórych klubów piłkarskich.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
 

COUNT:34