W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Słuchawkowy zawrót głowy

Opublikowano: 2013-07-10
Słuchawki Harman.
Są kolorowe. Zarówno te malutkie, dokanałowe, tkwiące w uchu, jak i duże, a czasem nawet baaardzo duże słuchawki nauszne i wokółuszne.

Pierwsze wypierają nawet kolczyki, kokietując zabawnymi, nadrukowanymi wzorkami – kwiatkami, muszelkami, gwiazdkami, serduszkami czy emotikonami, albo też przylepionymi, wypukłymi miśkami i robaczkami. Drugich podobno nie trzeba wcale nosić na uszach. Świetnie radzą sobie w roli biżuterii, zsunięte nonszalancko na szyję, a na głowie zastępują na przykład opaskę na włosy. Nie muszą też być okrągłe czy owalne, a i wykończone futrem nie należą do rzadkości. Ważne, aby były wyraziste i rzucały się w oczy. Powinny przykuwać wzrok, podkreślać indywidualność i styl, sygnalizować temperament i poczucie humoru.

– Badania rynku potwierdzają, że słuchawki traktowane są coraz częściej jako element stroju, podobnie jak zegarek czy biżuteria – mówi dystrybutor produktów Harmana na Polskę. – O ich stylistyce coraz silnej decyduje moda obowiązująca na rynku odzieży. Wybierając słuchawki coraz częściej zwracamy uwagę na design i użyte materiały.

Pokaż słuchawki, powiem ci, kim jesteś
Każdy wiek i status ma swoje prawa, także w kwestii słuchawek. Bizneswoman dojeżdżająca do pracy limuzyną ze swej podmiejskiej posiadłości nie weźmie do rąk puchatych różowych słuchawek, które można pomylić z zimowymi ochraniaczami na uszy. Wybierze raczej ponadczasową elegancję i dożywotnio gwarantowaną jakość. Może któreś z wokółusznych słuchawek marki Harman Kardon? Tej klasy sprzęt, komfortowy lecz o stonowanej kolorystyce, dyskretnie podkreśli jej styl, a cena jest bez znaczenia. Jednak student za nic nie pokaże się w takich słuchawkach, choćby nawet było go na nie stać! Potrzeba zamanifestowania własnej odrębności i poczucia akceptacji jest u niego równie silna jak chęć głośnego słuchania muzyki zawsze i wszędzie, więc sięgnie raczej po kolorowe, popularniejsze modele nauszne. Na przykład pomarańczowo-białe słuchawki JBL serii J. To dobry pomysł, zwłaszcza gdy się już dorobił iPoda lub iPhone’a, bo niektóre modele tej serii (J55i, J88i) produkowane są z pilotem obsługującym gadżety Apple. Natomiast jego koleżanka chętniej kupi słuchawki douszne. Bardziej kojarzą się z biżuterią (ech, te kolczyki), nie przysłaniają urody, łatwiej je dyskretnie schować, no i mniejsza szkoda, kiedy się gdzieś zawieruszą. Trzydziestolatek, który już się przyzwyczaił do zadowalających dochodów i połknął audiofilskiego bakcyla, na takim sprzęcie nie poprzestanie. Co innego wyrafinowany stylistycznie, bezprzewodowy model Harman Kardon BT, pracujący na technologii Bluetooth, ze sterowaniem Apple. Ale już jego żona łaskawszym okiem spojrzy na doskonałą technologicznie a przy tym szalenie kolorową kolekcję modeli AKG – i do domu, i do miasta…

Detale na wagę złota
Aby słuchawki dobrze służyły, muszą być dopracowane w szczegółach. W słuchawkach nausznych (nie tylko w wersji zamkniętej) podstawowa rzecz to miękka, skórzana wyściółka, zapewniająca komfort oraz odpowiednie tłumienie pianką. Pożądane jest, by słuchawki takie miały system pasywnej redukcji szumów, dzięki której dźwięk nie traci na jakości przy mniejszej głośności, bezpiecznej dla ucha. Dodatkowe zalety to mechanizm składania 2D, pozwalający nausznice złożyć płasko, oraz zawiasy umożliwiające lepsze przyleganie nausznic. Lepsze modele posiadają wypinany przewód, który powinien mieć wtyczkę z blokadą uniemożliwiającą przypadkowe wypięcie i eliminującą luzy wtyczki. Wszystkie te cechy posiadają modele Harman Kardon CL i BT. Doskonałe rozwiązanie dla amatorów słuchawek zamkniętych, którzy nie chcą jednak całkiem tracić kontaktu z dźwiękami otoczenia, to obracane nausznice w dj-skim stylu – nie zdejmując słuchawek można wówczas bez problemu odebrać telefon lub porozmawiać. Takie rozwiązanie zastosowano między innymi w dwóch modelach JBL – J55 i J88.

Słuchawki douszne powinny mieć w komplecie zestaw silikonowych lub piankowych nakładek, pozwalających dopasować słuchawki do wielkości i kształtu kanału ucha. Trwałość przewodu takich słuchawek poprawia zespolona z obudową przetwornika klamra, przez którą przewód jest przewleczony, nim wejdzie do obudowy (jak w modelu JBL J33). Zarówno słuchawki nauszne jak i douszne lepiej służą, gdy posiadają płaskie przewody, łatwiejsze do utrzymania w porządku. Na takim przewodzie przydaje się mikrofon, dzięki któremu można odbierać rozmowy nie zdejmując słuchawek. Choć oczywiście najwygodniej używać słuchawek bezprzewodowych, wyposażonych w Bluetooth.

Kolor ważny, ale…
Jak wskazuje ich nazwa, słuchawki jednak nadal i przede wszystkim służą do odsłuchu. Kolorystyka i wzornictwo nie zastąpią dobrego przetwornika. Ale to już materiał na oddzielny tekst.

Fot. HARMAN®
IP



Facebook
 

COUNT:31