Angielska złośnica

Opublikowano: 2012-11-07
Recenzja książki “Uległa i posłuszna”.
Romantyczne klimaty dawnej Anglii przyprawiają niejedną osobę o dreszcze, są owiane mgłą tajemnicy i czarem dawnych wieków.

Dobrym pomysłem na jesienne wieczory okazuje się więc oddanie magii staroangielskiej atmosfery.

Główna bohaterka „Uległej i posłusznej” Isabele jest młodziutką dziewczyną, która wcześnie straciła swoich rodziców i została przekazana pod opiekę przyjacielowi rodziny. Opiekun Sherbrook niestety równie szybko umiera, a dziewczynka zostaje podopieczną jego syna. Isabele posiada rude loczki, co jednoznaczne jest z ostrym temperamentem, ciętym językiem i zamiłowaniem do stawiania wszystkiego na swoim. Sherbrook natomiast to młody, zrównoważony kawaler, który wiedzie życie ustatkowane i ustatkowane. Tych dwoje przeciwko sobie stanowi mieszankę wybuchową, która musi kiedyś wybuchnąć. Konflikt o zakup konia (fanaberia młodej damy) jest zapalnikiem. Isabele ucieka z domu, młodo wychodzi za mąż i wyjeżdża z wybrankiem serca do Indii. Na tym historia Sherbrooka i jego podopiecznej mogłaby się zakończyć, ale dzisiejszy czytelnik potrzebuje przecież o wiele większej dawki emocji i intryg, by lektura okazała się dostatecznie interesująca. Los doprowadza małżonka Isabele do nagłej śmierci, co powoduje powrót rudowłosej nastolatki do Anglii i kolejny kontakt z dawnym opiekunem. Burze uczuć łączą w falach namiętności tę dwójkę, a losy ich oraz pozostałych bohaterów przeplatają się w jeszcze wielu niesamowitych kombinacjach.

W „Uległej i posłusznej” wątki miłosne przeplatają się z erotycznymi. Zarówno pierwsze jak i drugie opisane zostały w sposób ciekawy, owiany nutką tajemnicy, a czasem wręcz przyprawiający o przyjemne mrowienie. Akcja rozgrywa się w dawnej Anglii. Dzięki temu tło historyczne wydarzeń oraz ich ogólny klimat pozwalają poruszyć wyobraźnię czytelnika, a także zapoznać go z XIX-wiecznymi realiami panującymi na Wyspach Brytyjskich. Opowieść pełna jest także konfliktów na tle partnerskim oraz pokoleniowym. Te potyczki przyciągają uwagę czytelnika i napędzają bieg wydarzeń.

Powieść Shirlee Busbee początkowo nie wyróżnia się spośród romansów historycznych niczym szczególnym. Bohaterowie prowadzą życie salonowe i oddają się słownym potyczkom. Początkowo klasyczny romans ewoluuje jednak w bardzo wciągającą i wartko toczącą się akcję. Losy bohaterów nie są tak zagmatwane, by czytelnik nie mógł się w nich swobodnie orientować, ale nie są też na tyle proste, aby nie budziły zaciekawienia i nie skłaniały do dalszej lektury z zapartym tchem. Historyczne romansidło okazuje się być dobrym pomysłem na spędzenie wieczoru z absorbującą książką w ręku.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Shirlee Busbee, “Uległa i posłuszna”, Bellona, Warszawa 2012



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat