Rodzinnie, ale nie sztucznie
Rodzinne spotkania często odbywają są pod znakiem sztucznych uśmiechów, serdeczności i uścisków, a wcale nie musi być tak drętwo! Wystarczy trochę wrzucić na luz, dogadać się z mamą, zadzwonić do ulubionej kuzynki, zaprosić babcię, ciocie, siostrę. Im więcej osób, tym zabawniej. Jeśli mieszkacie w tej samej miejscowości, wystarczy po prostu ustalić datę i tego dnia wybrać się do mieszkania jednej z was. A może nawet mieszkacie pod jednym dachem, jednak rzadko kiedy macie czas spokojnie usiąść i porozmawiać? Wtedy kwestia daty i zebrania się przy jednym stole nie stanowi żadnego problemu. Jeżeli mieszkacie w różnych miejscach, na zorganizowanie babskiego spotkania rodzinnego możecie poświęcić na przykład weekend, kiedy każda z was będzie mieć wolne.
Coś na ząb
Data, miejsce i zaproszenia gotowe? Pora grzecznie poprosić męską część domowników, aby tego dnia wybrali się z kumplami na piwo (właściwie to wcale nie będzie prośba, wystarczą dwa słowa: piwko i mecz, aby faceci na skrzydłach miłości pofrunęli do knajpy). Zanim wszystkie kobiety przybędą na miejsce spotkania, warto ustalić menu imprezy. W tej kwestii również pomocna będzie zasada „wrzuć na luz”. Nie chodzi o to, aby każda z was spędziła cały dzień w kuchni, przygotowując wymyślne przekąski, aby wieczorem padać ze zmęczenia i w ogóle nie mieć ochoty na rozmowę. Babcia robi znakomite konfitury? Niech weźmie ze sobą kilka słoiczków. Ciocia specjalizuje się w nalewkach własnej roboty? Alkohol i dobre humory gwarantowane. Kuzynka piecze wyśmienite muffiny? Słodkości nigdy nie za wiele. Sprawdzą się też tradycyjne kanapki i tosty. Ma być sympatycznie, a nie pracowicie.
Gadu gadu o wszystkim
Przebieg spotkania zależy od tego, jak silnie jesteście ze sobą związane, czy dobrze się czujecie w swoim gronie. Nawet, jeżeli widujecie się naprawdę rzadko, takie spotkanie może zapoczątkować serię kolejnych, babsko-rodzinnych imprez. A nuż się okaże, że macie ze sobą wiele wspólnego (nie tylko krew), i przeżyjecie razem wspaniały czas? Być może do tej pory wspólnie spędzane święta były pełne spięć, bo wszyscy za bardzo chcieli dobrze wypaść? Teraz macie okazję poprawić wasze relacje, wspólnie się pośmiać, powspominać, ponarzekać na chłopaków, mężów, synów, wypłakać się, przecież nie ma ich obok, nie musicie się kontrolować. Warto wziąć z półki albumy ze starymi zdjęciami, przypomnieć sobie, kiedy i gdzie były robione, opowiedzieć o ludziach, którzy stoją obok was na zdjęciu. Dotyczy to szczególnie tych najstarszych zdjęć, które często oglądamy, nie wiedząc nawet, kogo przedstawiają, lub znając jedynie imię ciotki, którą widzieliśmy raz w życiu. Może z tym człowiekiem wiąże się jakaś historia? Może w miejscowości, w której zrobiona jest fotografia, twoja prababcia przeżyła najpiękniejsze chwile w życiu? Jeśli jest z wami babcia, spytajcie o jej młodość, być może nadal skrywa jakąś tajemnicę, którą do tej pory nie podzieliła się z rodziną? Pamiętajcie, że w czasie wojny kobiety często były rozdzielane ze swoimi mężczyznami, kto wie, czy na wojnie nie zginął jakiś tajemniczy wielbiciel babci, o którym nikomu jeszcze nie opowiedziała. W każdej rodzinie zdarzają się niezwykłe historie, nieszczęśliwe miłości, zakręty losu. Niech każda z was opowie o swoich uczuciach, rozterkach, marzeniach, oczekiwaniach wobec życia i samych siebie. Różnica wieku nie musi być blokadą. Nie trzeba mieć żadnych zahamowań, mówcie o wszystkim, a na końcu może się okaże, że jesteście do siebie bardzo podobne, że uszczęśliwiają was i denerwują te same rzeczy. Babcia na pewno ucieszy się, jeśli urządzicie jej przyspieszony kurs surfowania po Internecie. Pokażcie jej ciekawe strony, np. z przepisami lub poradami zdrowotnymi. Jeśli jest wśród was świeżo upieczona absolwentka liceum, obejrzyjcie wspólnie zdjęcia lub film ze studniówki. A może gdzieś na strychu kurzy się odtwarzacz kaset video? Filmy z dzieciństwa dostarczą wielu wzruszeń i radości.
Spróbujcie ustalić wasze drzewo genealogiczne na jak najwięcej pokoleń wstecz, wspominajcie, śmiejcie się i bądźcie razem! Bawcie się dobrze, a na końcu ustalcie datę kolejnego babskiego spotkania.
Hanna Kwaśna
(hanna.kwasna@kobieta20.pl)