Czarcie pomioty

Opublikowano: 2012-03-30
Recenzja książki Dzieci demonów
W ich żyłach płynie skażona krew. Ich ślina wypala we wszystkim dziury. Pocałunki z nimi mogą być śmiertelnie niebezpieczne. O kim mowa?

„Dzieci demonów” to pierwsza część trylogii Psia Ziemia autorstwa J.M. McDermott’a. Autor to amerykański pisarz, który ukończył University of Houston, gdzie uczył się kreatywnego pisania. Zrobił również licencjat z literatury popularnej na University of South Maine.

Świat, w którym toczy się akcja powieści to Psia Ziemia. Przedstawia nam go kobieta zwana Wędrowcem Erin Błogosławionej (lub Biegająca z Wilkami). Tak naprawdę jest ona pół człowiekiem, pół wilkiem. Podróżuje po świecie wraz z mężem próbując wypełnić swoją misję, a mianowicie uśmiercić czarcie pomioty – dzieci demonów. Narracja w powieści jest dwupłaszczyznowa. Z jednej strony wydarzenia opisuje nam kobieta wilk tropiąca demony i jest to teraźniejszość; z drugiej poznajemy wydarzenia przeszłości, w które wprowadzają nas demony – Jona i Rachel. Tytułowe dzieci demonów z pozoru przypominają normalnych ludzi, ale ich ciała pokryte są łuskami, a język jest niezwykle długi. Są bardzo niebezpieczne. Przypadkowy kontakt z ich śliną, krwią czy potem grozi poważną chorobą, a nawet śmiercią.

Rachel wraz z bratem Djossem docierają do Psiej Ziemi i osiedlają się tam, chociaż miał to być tylko tymczasowy przystanek w ich ciągłej ucieczce ( Rachel musiała uciekać z każdego miejsca, w którym odkrywano jej prawdziwą naturę). Niestety Rachel pomimo osiedlenia się, żyje w ciągłym strachu, unika kontaktów z ludźmi w obawie, że ktoś znów odkryje jej tajemnicę.

Jona to szlachcic z utraconym majątkiem. W przeciwieństwie do Rachel nie ukrywa się i zostaje żołnierzem w straży królewskiej. Ma całkiem spore grono znajomych, z którymi często się spotyka. Dodatkowo regularnie bywa w domach szlachty, co podwyższa jego morale. Prowadzi rozmaite, czasami brudne interesy. Znacznie mniej niż Rachel obawia się zdemaskowania.

Miasto, w którym rozgrywają się wszystkie wydarzenia zbudowane jest na kształt średniowiecznego królestwa. Możemy zauważyć bardzo wyraźnie wyodrębnione warstwy społeczne. Szlachta żyje bardzo dostatnie, a biedota przymiera głodem. Wśród nich obecni są jeszcze rzemieślnicy, złodzieje, duchowni, zakonnice.

Co może się wydawać zaskakujące: po przeczytaniu I części trylogii Psia Ziemia, demony wcale nie wydają się być niepozytywnym bohaterem powieści. Brak tu wyraźnego, klasycznego podziału na czarne i białe. Książka przedstawia demony, które ukazują ludzkie oblicze i pragną mieć odrobinę spokoju.

Minusem całości jest zawiły styl wypowiedzi Biegającej z Wilkami. W swojej narracji nawiązuje ona do wierzeń i zwyczajów, o których czytelnik nie ma pojęcia. Wyraźnie brakuje tu wyjaśnienia pewnych kwestii. Dodatkowo bałagan wprowadza wyrywanie z kontekstu i przenoszenie nagle akcji w inne miejsce. Zawiodły mnie również ubogie opisy miasta. Chwilami można było mieć spore problemy z wyobrażeniem sobie miejsca, w którym rozgrywają się wydarzenia. Niestety w 10 stopniowej skali „Dzieciom demonów” daję jedynie 4.

Dzieci demonów, J.M. McDermott, Prószyński i S-ka, 2012

Żaneta Obrzut
(zaneta.obrzut@kobieta20.pl)



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat