Czyściec za kratami

Opublikowano: 2012-02-27
Recenzja książki Drzwi do piekła
Jakbyś się zachowała, będąc młodą, zdrową, wykształconą pisarką, mężatką kochającą swojego męża? Biorąc jednak pod uwagę, że mąż Cię zdradza, a Ty o tym wiesz, i na to pozwalasz ?

Biorąc pod uwagę również jeden mankament: mąż uważa Cię za zakompleksioną pisarkę drugiego rzędu. I przede wszystkim, biorąc pod uwagę to, że zakochałaś się w intelekcie ukochanego, a w jego ciele niestety nie. Seks z nim jest przykrym obowiązkiem, pragniesz być przy nim, a jednocześnie czujesz niechęć i obrzydzenie. Stąd ta gra w dozwolone, kontrolowane zdrady. Czy pierwsze, co Ci przyszło na myśl, to rozwód? Tak, najprostsze rozwiązanie dla dogorywającego małżeństwa. Jednak Daria z Edwardem mimo wszystko nie mogą żyć bez siebie. Z sobą też nie! „Razem ciężko żyć, osobno źle”, śpiewała swego czasu Urszula. A zatem… jeden strzał w plecy i jedno z nich nie żyje.

Daria trafia do Zakładu Karnego dla Kobiet w Kowańcu. Za zabójstwo męża dostaje 12 lat. Tutaj historia mogłaby się kończyć, co się może dziać w babskim więzieniu… Bród, przekleństwa, depresje, praca, pasiaki. Jednak czasem człowiek musi upaść na samo dno, żeby usłyszeć pukanie od spodu.

Daria Tarnowska w pierwszych dniach odsiadki przeżywa psychiczne i fizyczne katusze, szczególnie ze strony otyłej, rubasznej lesbijki Agaty, z którą dzieli celę. Daria postanawia milczeć, nie mówić nic o sobie, ale też pokazać, że nie pozwoli się poniżyć. Nie chce być „frajerką”, jak nazywane są więźniarki, które od początku nie potrafiły postawić na swoim i pokazać, że będą grały wysoką rangę wśród oskarżonych. „Jeżeli ocenią cię na frajerkę, będziesz musiała stale płacić” – tymi słowami ostrzega Darię jej pani wychowawca – Iza. Okazuje się to być ostrzeżeniem na miarę złota. Daria dobrze zdaje sobie sprawę, że gdyby nie Iza, schamiałaby, zginęłaby w tym więzieniu. Ale los i dobre chęci Izy sprawiają, że Daria odnajduje swoje miejsce za kratami. Jest to biblioteka, w której ma pracować. Przy okazji coraz więcej więźniarek rozpoznaje w Darii znaną pisarkę i osobę, która wie więcej. Zyskuje sobie respekt, nawet ze strażniczkami jest na ty, tak samo jak z Izą.

Maria Nurowska stworzyła bohaterkę, która jest w swoim życiu zagubiona. Jedyną osobą, przed którą potrafiła się otworzyć, z którą lubiła rozmawiać, był jej mąż. A w więzieniu to ona staje się spowiednikiem cudzych problemów. Więźniarki lgną do rozmowy z nią, mają potrzebę opowiedzenia tej kobiecie ich własnych historii, historii strasznych, bo przecież przestępstw. Więzienie stanowi dla Darii swego rodzaju czyściec: powoli odkrywa własną wartość, której nie znała za życia męża.

Trudno stwierdzić, czy Daria jest bohaterką pozytywną. Nie potrafię powiedzieć, czy ją polubiłam. W końcu przy zdrowych zmysłach pociągnęła za spust. Na pewno jej historia, w której wydarzenia z więzienia przeplatają się z opowieścią o jej małżeństwie, począwszy od poznania przyszłego męża aż do chwili zabójstwa, budzi współczucie. Wiele razy zastanawiałam się, tak samo jak wychowawca Iza, czy nie łatwiej byłoby się rozwieść? Jednak z biegiem czasu rozumiałam jej postawę. Mimo że czasu na zapoznanie się z bohaterką było niewiele – książka nie ma podziału na rozdziały, dlatego czyta się ją jednym tchem. „Drzwi do piekła” przypomina mi nieco „Skazanych na Shawshank” (mówię tu o filmie, książki nie czytałam). W książce Nurowskiej, tak jak i w ww. filmie, biblioteka odgrywa ważną rolę. Jest miejscem, gdzie więzienna wegetacja ucieka od rutyny i bólu codzienności, a książka i literatura sprawiają, że więźniarki dostrzegają w życiu coś więcej niż tylko poniżanie drugiej osoby.

Jest to opowieść o przemianie, o życiu za kratami, które paradoksalnie okazało się lepsze od życia w zniewoleniu miłości. O sile, jaką kobieta potrafi z siebie wykrzesać w obliczu zagrożenia. Nie jest to lektura lekka i łatwa w odbiorze, ale właśnie tego potrzebowałam: chwili skupienia i mocnej historii bez lukru.

„Drzwi do piekła”, Maria Nurowska, Wydawnictwo Znak, 2012.

Hanna Kwaśna
(hanna.kwasna@kobieta20.pl)



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat