Dynastia trochę innych królowych

Opublikowano: 2012-01-08
Recenzja książki Poczet królowych polskich
„Poczet królowych polskich” jest tytułem nieco mylącym, ale jednak trafionym. Bohaterki powieści nie zasiadają na tronach, są królowymi w pewnych dziedzinach życia. Noszą nazwisko Król.

Każda z nich jest przedstawicielką innego pokolenia, wszystkie są ze sobą spokrewnione i… samotne.

Dynastię królowych rozpoczyna Róża, kuchta i sprzątaczka w żydowskiej rodzinie w latach 20. XX wieku. Jej powiedzonka chyba już zawsze będą chodzić mi po głowie. Bezsensowne i niezbyt zrozumiałe („diabłu z dupy nie kareta!”), o mężczyznach („mężczyźni obdarzeni skłonnością do śmiechu na ogół są sprawnymi kochankami”), o miłości („jak kuchnia stygnie, stygnie i miłość”).

Równolegle poznajemy Magdę Król, żyjącą w czasach obecnych 30-kilkulatkę z Warszawy. Pracuje w wydawnictwie, dobrze zarabia. Od czasów liceum przyjaźni się z Adrianem, którego traktuje niczym swojego partnera, mimo że facet jest gejem. Kiedy w jego życiu pojawia się mężczyzna, Magda siłą rzeczy zostaje odepchnięta na drugi plan. Kobieta posuwa się do odważnych zachowań, aby zatrzymać przy sobie przyjaciela. W jakiś sposób go kocha, chociaż dobrze wie, że nigdy nie będą razem.

Kiedy nagle umiera matka Magdy, na jaw wychodzą sprawy, o których nie miała pojęcia. Od tej pory w jej życiu wszystko się zmienia, dowiaduje się wiele o swoim pochodzeniu i rodzinie.

Chyba najważniejszą królową jest tu Ita Zajtler, znana później jako Ina Marr aktorka teatralna i filmowa. Szczygielski opisując jej życie, wzorował się na Inie Benicie, polskiej aktorce, gwieździe srebrnego ekranu. W jej wątku fikcja literacka miesza się z wydarzeniami prawdziwymi. Jest dziewczyną, która za wszelką cenę chce zostać aktorką i trafić na okładki czasopism, co w końcu się jej udaje dzięki pewnej zbrodni.

Obok tych kilku kobiet, których historia łączy się w zaskakujący sposób, poznajemy także środowiska, w których żyły. Mieszkająca przez jakiś czas w Wilnie Ina obraca się w towarzystwie międzywojennych transwestytów, przyjaźni się z Alkiem-Dorą, który uczy ją sztuki flirtowania, dobiera jej garderobę, pomaga podkreślić rodzącą się dopiero w niej kobiecość. Poznajemy świat ówczesnego filmu, teatru i kabaretu, rządzące nimi zasady. Szczygielski przedstawia także obraz Warszawy z czasów wojny. Opisuje warszawskie getto, perfekcyjnie oddając słowami dźwięki i zapachy, jakie się tam wyczuwało: „metaliczna, sucha” woń powietrza, „skomlenie i szlochy (…), zlewające się w jeden jękliwy, monotonnie wibrujący szum”.

Czytając, początkowo fabuła zdaje się być niezrozumiała, a postaci niezależne od siebie. Nie chcę za dużo zdradzać, powiem tylko, że z każdą stroną okazuje się, iż bohaterki mają ze sobą wiele wspólnego, a na dynastię królowych składa się ciąg niesamowitych wydarzeń, obfitujących w romanse, pieniądze, karierę. W ich życiu brakuje jednak jednej z najważniejszych rzeczy – miłości. Żadna z nich nie wyszła za mąż z miłości. Słowo „kocham” pojawia się tu sporadycznie, i tylko w relacjach gejów.

Doceniam książki, w których widać, że powstawały przez dłuższy okres czasu, w których odbija się pasja autora. Szczygielski dotarł do wielu ludzi, musiał wejść w świat starego filmu polskiego, odnalazł osoby, które znały Inę Benitę, cierpliwie zbierał informacje. Połączenie tego wszystkiego z jego wyobraźnią, świetnymi dialogami, umiejętnością kreowania wyrazistych postaci, i przede wszystkim tym, że potrafił tak rozbudowaną fabułę oddać czytelnikowi w zrozumiały sposób, składa się na bardzo wartościową lekturę, którą polecam z całego serca. Tylko te literówki… Mogłoby ich nie być!

Poczet królowych polskich, Marcin Szczygielski, Instytut Wydawniczy Latarnik, 2011.

Hanna Kwaśna
(hanna.kwasna@kobieta20.pl)



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat