Dyskryminacja szczupłych

Opublikowano: 2017-03-18
Szczupłe kobiety również są dyskryminowane.
Wiele mówi się o dyskryminowaniu kobiet z nadwagą i otyłych. Bardzo dobrze, że zwraca się uwagę na ten temat.

Jednak, od jakiegoś czasu jesteśmy świadkami przeciwnego, również bardzo niedobrego zjawiska: wyśmiewania i deprecjonowania pań bardzo szczupłych i ewentualnie, także tych bardzo umięśnionych.

Choć nie mówi się o tym zbyt wiele w mediach, choć nie ma mody na akcje społeczne pokazujące i dowartościowujące „chudzielce”, to problem akceptacji społecznej pań z niedowagą jak najbardziej istnieje. Wytykanie wagi osobie pulchnej jest powszechnie uważane co najmniej (!) za nietakt.

Za to komentowanie kobiecej chudości nie spotyka się raczej z ogólnym potępieniem. Panie o filigranowej sylwetce muszą notorycznie wysłuchiwać niemiłych uwag. Oto najgłupsze zdania kierowane do „chudzinek”:

  • „Z czego ty się odchudzasz? Chyba z kości na ości!”- otóż, nie każda szczupła dziewczyna jest na wiecznej diecie. Jeżeli nie powiedziała, że się odchudza, sugerowanie jej tego jest co najmniej dziwne… a także niegrzeczne.
  • „Tak dużo jesz, gdzie ci się to wszystko mieści?”- nikomu nie powinno się wytykać ile je: ani osobie otyłej, ani szczupłej. Zaglądanie komuś do talerza to bezczelność!
  • „Jesteś za chuda, powinnaś przytyć.”- tego typu uwagi może wypowiadać wyłącznie lekarz. Nie można mówić komuś, że jest za chudy- ponieważ ta osoba może czuć się świetnie ze swoją niską wagą. Istnieje też możliwość, że niedowaga jest wynikiem problemów ze zdrowiem: wtedy, wytykając ją, niepotrzebnie sprawiamy przykrość komuś, kto chciałby przytyć, ale NIE MOŻE tego zrobić.


Równie przykre mogą być hasła nie kierowane bezpośrednio do szczupłych, ale pośrednio ich dotyczące:

  • „Prawdziwe kobiety mają krągłości”- czy więc kobiety bez krągłości są „nieprawdziwe”? Mało kobiece? To oczywista bzdura! Kobieta z wąskimi „chłopięcymi” biodrami może urodzić czwórkę dzieci…
  • „Facet nie pies, na kości nie poleci”- czyżby? Na świecie istnieje MNÓSTWO mężczyzn, którym podobają się bardzo szczupłe kobiety. A poza tym: czy męskie uznanie ma być celem naszego życia?...


Podobne, niemiłe przytyki są kierowane także do kobiet muskularnych. Jeżeli dziewczyna ma „kaloryfer” na brzuchu, wiele osób uważa, że można nazywać ją „babochłopem”. Czy lepszy jest zatem otłuszczony, ale za to „kobiecy” brzuszek? Nie, nie i jeszcze raz nie!

Wygląd naszego ciała jest wyłącznie naszą sprawą- trzeba o tym głośno mówić. A jeżeli ktoś tego nie rozumie, to nawet krzyczeć…

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat