Feministki, intrygantki, silne kochanki – II RP jakiej nie znacie!

Opublikowano: 2012-01-18
Recenzja książki Wpływowe kobiety Drugiej Rzeczypospolitej
W tle wielkich historii zawsze stoi kobieta. Czasem, w mundurze, czasem w kostiumie, a czasem, jak ostatnie z dwudziestowiecznych dam, wpływają jednym słowem na bieg świata.

Druga Rzeczpospolita przypada na lata 1918–1945. Jest to trudny czas w historii Polski, kojarzący się z niepewnością, terrorem i niebezpieczeństwem, ale i dumą oraz odwagą ostatnich prawdziwych kawalerów i dam. Tę niezwykłą mieszankę próbuje ująć Sławomir Koper, w jednej ze swych książek, traktujących o zdaje się ulubionym okresie autora z dziejów Polski - Wpływowe kobiety Drugiej Rzeczypospolitej. W innych pozycjach jego pióra przeczytać możemy m.in. o życiu prywatnym niegdysiejszych elit, śmietanki artystycznej czy tamtejszych aferach i skandalach.

Wpływowe kobiety jest książką wyjątkową, ponieważ przybliża czytelnikowi nieznany dotąd, skomplikowany świat kobiet początku XX wieku. Zdecydowana większość wciąż trwała w starych ryzach społecznych, przyjmując pokornie przypisaną rolę krok za swym mężczyzną. A męża trzeba było mieć - być wówczas starą panną, to jak być odmieńcem, dziwolągiem!

Najciekawsze są jednak losy buntowniczek, które z pasją postanowiły budować nowy porządek świata, odrzucając przestarzałe role i konwenanse. Koper sporo miejsca poświęca sufrażystkom i ich walce o równouprawnienie. Damy w długich sukniach, walcząc o prawo do głosu czy przeciwstawiając się tyrani mężczyzn, nie cofały się przed demonstracjami, podpaleniami, a nawet pobiciami.

Autor nie zapomniał także o barwnych postaciach świata polityki. Z wielkim szykiem i urokiem opisywał niegdysiejsze zwyczaje, eleganckie przyjęcia, dyplomatyczne pogawędki, świat proszonych herbat i wytwornych kapeluszy. Część dam, jak Jadwiga Beck, dzięki znajomości języków, wielkiemu wyczuciu, szerokim zainteresowaniom, ale także niespotykanej wręcz elegancji w stroju i geście, stawała się ważną postacią politycznych przyjęć, będąc prawdziwym wzorem nowoczesnej damy.

Autor niemało napisał również o kobietach z elit artystycznych. W końcu pisarki, które całkowicie odczłowieczano na lekcjach języka polskiego, tworząc z nich wzór chłodnego patriotyzmu, nabierały zdrowych ludzkich rumieńców.
Wspaniale przedstawiona została postać Zofii Nałkowskiej. Okazała się ona kobietą o niesamowitej wręcz biografii! Dlaczego polonistki nie wspominały nic o sile jej charakteru, mocy miłości i nienawiści, przeplatających się w intensywnym życiu autorki Medalionów. W końcu Nałkowska zaczęła oddychać, żyć, śmiać się i płakać w oczach zdumionego czytelnika, przywykłego do traktowania jej jako wynaturzonej istoty, której daleko do emocji zwykłego śmiertelnika.

Sławomir Koper odnalazł zagubiony świat minionej elegancji, która nigdy nie powróci. Opisał początki feminizmu w Polsce, ścierania się nowych fal ze skostniałymi poglądami. Nigdy wcześniej kobiety nie mogły tak wiele i nie żądały ciągle więcej. Niezwykła epoka, nieszablonowe postacie, fenomenalne historie... Po lekturze czuję wielki niedosyt – w najbliższym czasie czeka mnie wizyta w księgarni po kolejne z międzywojennych opowieści Kopra o życiu, które już przeminęło.


Sławomir Koper, Wpływowe kobiety Drugiej Rzeczypospolitej, Bellona Warszawa 2011


Joanna Szczygłowska
(joanna.szczyglowska@kobieta20.pl)



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat