Dla tych którzy śledzą jego poczynania od samego początku mam przykrą wiadomość – Artemis zwariował!
Zacznijmy od początku. Jak zapewne pamiętacie (lub nie) Artemis w swojej przeszłości dopuścił się wielu czynności nie do końca (lub wcale) zgodnych z prawem. Żeby wspomnieć chociażby o porwaniu i uwięzieniu przedstawicielki Ludu Wróżek – Holly Niedużej. Teraz, po latach, połączenie wyrzutów sumienia oraz iskierek magii powoli doprowadza go do, znanego wśród mieszkańców Oazy, kompleksu Atlantydy. Żeby nie zdradzić zbyt wiele dodam tylko, że choroba ta w swoim pierwszym stadium objawia się zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi oraz ciągłym liczeniem wszystkiego co tylko się da (ze szczególnym uwzględnieniem liczby pięć). Dalej jest tylko ciekawiej.
Jakby tego było mało nad Atlantydą zawisa widmo zagłady, a kto inny może jemu zapobiec jeśli nie nasz (już nie tak genialny) geniusz i jego równie nieprzewidywalni przyjaciele?
Nie będę tutaj wgłębiać się w tajniki świata wróżek, ani w ogóle skupiać się na tym co było, ponieważ (bądźmy szczerzy) „Kompleks Atlantydy” jest już siódmym tomem z serii i czytanie go bez znajomości poprzednich części nie ma większego sensu. Tych, którzy choć trochę rozumieją o czym mówię, mogę zapewnić, że ten tom w niczym nie ustępuje poprzednikom. Mamy tu więc wartką akcję, spiski i oszustwa, walki i, co najważniejsze, niekończącą się dawkę nietypowego humoru. Po raz kolejny spotykamy się z nietuzinkowymi bohaterami, coraz dokładniej poznając tajemniczy świat wróżek. I nie bójcie się, może i Artemis stacza nierówną walkę z własnym umysłem, ale jego ciętego języka w tym tomie także nam nie zabraknie.
Tak więc, jeżeli macie ochotę odkryć mityczną Atlantydę, zmierzyć się z ogromną kałamarnicą, pójść na biwak, przechytrzyć amorfoboty, policzyć do pięciu, zbadać dno oceanu, oszukać śmierć, uratować lodowce czy utonąć w morzu czwórek, trafiliście na idealną książkę. Sama zdążyłam się już przekonać, że seria o Artemisie jest dobrą lekturą zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników. Ostatecznie każdemu z nas od czasu do czasu przyda się ogromna dawka absurdalnego humoru.
Artemis Fowl. Kompleks Atlantydy, Eoin Colfer, Wydawnictwo W.A.B., 2011
Justyna Mazur
(redakcja@kobieta20.pl)