Jak napisać recenzję książki w której ponad wszystko przyzwoite (bo wiele przyzwoitego w "Bezgrzesznej" widzę) wybijało się jedno? Jak delikatnie pominąć to co ważne w recenzji i zachwycić się tylko jedną postacią? Lady Maccon, kobieta w 100% niezależna i krnąbrna, swym temperamentem i osobowością powala na kolana!
"Bezgrzeszna" Gail Carriger to trzecia cześć serii zatytułowanej "Protektorat parasola". Już na początku muszę zdradzić, że swoją przygodę z książkami Gail zaczęłam od samego końca, od ostatniej wydanej powieści. I to był błąd! Niemal do samego końca czułam się zagubiona. Nie rozumiałam tego świata, nie znałam postaci, które z każdym tomem stawały się barwniejsze i coraz ciekawsze (teraz już to wiem). Autorka o każdego bohatera dba jak o własne dziecko, dopieszcza je w każdym szczególe.
Niesztampowy humor to najcenniejsze, poza moją lady M, co powieść ma do zaoferowania. Choć dalej nie jest wcale gorzej... Wartka akcja, pościgi i duuuużo napięcia nie rozczarują nawet zagorzałych miłośników powieści sensacyjnych. Autorkę bez wątpienia trzeba pochwalić z lekki, kobiecy styl i ogromną wyobraźnie. To w jaki sposób nadaje zwykłym przedmiotom nowe funkcje, jak pisze o współczesnym bohaterom świecie nauki - to niemal majstersztyk.
Książkę Carriger trudno wrzucić do jednej szufladki, gdyż łączy w sobie elementy komedii obyczajowej, sensacyjnej, romansu i przede wszystkim fantasy. Całość dopełnia miejsce akcji - wiktoriańska Anglia. Być może ten niecodzienny mix czyni ją tak nieschematyczną i wyjątkową.
Zdecydowanie, bez chwili zawahania, polecam całą serię Gail Carriger. Całą i od początku. Dlatego też... wszystkim zainteresowanym najchętniej zabroniłabym czytania dalszej części tej recenzji (i krótkiego opisu fabuły 3 części). Zacznijcie od początku, warto! :)
Trzecia część serii zaczyna się w momencie wybuchu skandalu, który wstrząsa Londynem. Lady Alexia Maccon jest w ciązy! Ona - naludzka i on - wilkołak spłodzili dziecko. Niebywałe, niewiarygodne! Niemożliwe do tego stopnia, że w wierność małżonki wątpi sam przyszły tatuś dziecka. Dumna kobieta opuszcza dom małżonka i udaje się do dawno niewidzianej rodziny. Niestety tam również nie jest mile widzianym gościem, mogący pomóc jej zaprzyjaźniony wampir znika, atakują ją mechaniczne biedronki... Czas uciekać, czas szukać odpowiedzi na pytanie: Jak do tego wszystkiego doszło? W wyprawie do rodzinnego miasta ojca Alexii towarzyszą jej przyjaciele. Nie będzie to jednak bezpieczne dla nikogo z towarzyszy wyprawy - wampiry tylko czekają na okazje, by pozbyć sie Alexii i jej dziecka. Tymczasem będący wrakiem wilkołaka małżonek bohaterki spędza czas topiąc smutki w działającej niczym najmocniejszy alkohol formalinie.
Gail Carriger, Bezgrzeszna, Prószyński i S-ka, 2011
Milena Kwasek
milena.kwasek@kobieta20.pl