Czytaliście o kobietach, ich wewnętrznej sile, pięknie i emocjach? Czytaliście o różnicach, o dwóch różnych, fascynujących światach? Nie? To macie okazję, gdyż o tym wszystkim napisała Shilpi Somaya Gowda w swej debiutanckiej powieści "Sekretna córka".
W ubogiej rodzinie w Indiach ku swej rozpaczy Kavita rodzi córkę. Córkę, która w tej kulturze jest dzieckiem niechcianym, wymagającym więcej wysiłku, więcej troski i przede wszystkim więcej pieniędzy na posag, które nigdy rodzinie się nie zwrócą. Córki się nie chce. Doskonale zdając sobie sprawę z losu poprzedniej córki Kavita postanawia to dziecko uratować. Oddaje małą do sierocińca.
Tymczasem w Stanach Somer po raz kolejny traci ciążę, a od lekarza słyszy wyrok: Nigdy nie będzie miała dzieci. Po pewnym czasie, wraz z pochodzącym z indyjskiej rodziny mężem, postanawia adoptować dziecko z sierocińca w Bombaju.
Tak zaczyna się historia małej Ashy, która spędza życie w mydlanej bańce w USA. Jest bezpieczna, kochana, ma wszystko czego zapragnie, ale brakuje jej jednego: poczucia, że to jej miejsce, jej tożsamość. Jako młoda studentka wyrusza na staż dziennikarski do Indii. By pracować, poznać rodzinę i samą siebie.
"Sekretna córka" (w moim odczuciu tytuł jest nie do końca adekwatny do treści) to powieść, która wzrusza i prowokuje do myślenia. Wzrusza, bo... ostatnie strony przepłakałam (wrażliwi na wątki miłości rodzicielskiej też będą płakać). Prowokuje do myślenia, gdyż porusza ogrom ważnych, uniwersalnych i typowo ludzkich problemów. Książka dotyka bardzo ważnego tematu adopcji, tu jeszcze trudniejszego, bo dotyczącego adopcji międzynarodowej. Pokazuje nadzieje, dylematy i wątpliwości rodziców biologicznych i adopcyjnych, ich trudności, odczucia, emocje i role. Książka porusza kwestie obyczajowe, które bez względu na kulturę są takie same: prawo dziecka do poznania swoich korzeni, do bycia sobą i poznania kultury w której się urodziło. Autorka szczególną wagę przykłada do zwrócenia uwagi czytelnika na rolę współczesnej kobiety, zarówno w biednych i bogatych Indiach jak i w Ameryce. Za szczególnie ważna uznaje kwestię macierzyństwa i tego jak kobieta się w nim odnajduje, na ile jest matką, na ile osobą pracującą, na ile kobietą.
Lubicie książki podróżnicze, odkrywanie nowych miejsc i zwiedzanie ich, choćby oczami wyobraźni? S.S. Gowda zaprasza na wycieczkę po pełnych skwaru i tłumów Bombajskich ulicach. Autorka świetnie oddaje klimat tego miejsca, nie oszczędza czytelnikowi typowych dla tej kultury zwrotów i nazw (na końcu mamy słowniczek, korzystajmy). W książce podkreślone są różnice (w każdym znaczeniu tego słowa) między słoneczną Kalifornią, a przedmieściami Bombaju. Czytelnik je widzi, czuje, ale w rzeczywistości nawet najlepsza wyobraźnia nie jest tak przerażająca jak rzeczywistość.
Co wróży sukces tej książce? Podwójne miejsce akcji, poruszane kwestie macierzyństwa, poszukiwania tożsamości i roli kobiet w różnych kulturach. To opowieść o wadze rodziny w życiu człowieka przedstawiona w sposób rzeczowy, ale i odrobinę emocjonalny. Z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu - zwłaszcza kobietom, które dumnie zwą się matkami.
Shilpi Somaya Gowda, Sekretna córka, Prószyński i S-ka, 2011
Milena Kwasek
(redakcja@kobieta20.pl)