Miłość na wyciągnięcie ręki

Opublikowano: 2013-09-09
Recenzja książki „Zegarek z różowego złota”.
„Zegarek z różowego złota” to historia, w której przeplata się miłość od pierwszego wejrzenia, idealne życie i jednocześnie bogactwo. Dla mnie przekroczyła ona wszelkie granice banału.

Spodziewałam się porywającej, zaczarowanej wręcz opowieści o miłości i najważniejszych wartościach w życiu. Okazało się, że historia faktycznie czaruje, ale raczej w negatywnym tego słowa znaczeniu. Nie wyobrażam sobie takiej sielanki w realnym świecie, jaka została przedstawiona w tej książce. Tak ogromnie przekoloryzowanej i przesłodzonej fabuły nie usprawiedliwia nawet osadzenie bohaterów w początku XX wieku, gdzie może dobre obyczaje i wartości tj. przyjaźń, miłość i honor miały większe znaczenie.

Książka „Zegarek z różowego złota” Richarda Paula Evansa opowiada o tym, jak pewien milioner przyjmuje do pracy skromną dziewczynę, po czym zakochuje się w niej mimo tego, że zna ją tylko z podawania przez nią kawy i wydawania jej poleceń. W ciągu jednej rozmowy okazuje się, że postanawiają wziąć ślub, bo kochają się nad życie. Zamieszkują w pięknej willi i rodzi im się dziecko. Ciekawostką i małą tajemnicą miała być pasja głównego bohatera Davida- kolekcjonowanie zegarów oraz przyjaźń z ciemnoskórym mężczyzną. Klimat, jaki panuje w opowiadaniu jest bardzo spokojny, a miłość nie ma tam granic. Jak zresztą wszystkiego, co miłe i ładne. Pod koniec książki mają miejsce zdarzenia, które miały zburzyć tę sielankę i zwrócić czytelnikowi uwagę na nierówności społeczne i bardzo potępiane w tamtych czasach wszelkie rodzaje mezaliansu. Ja pozostałam niewzruszona nawet jak polała się krew, bo zostało to opisane w taki sposób, że nawet zbrodnia okazywała się niemal epickim zdarzeniem.

Być może pokładałam zbyt wielkie nadzieje w książce „Zegarek z różowego złota”, być może oczekiwałam, że wreszcie uwiedzie mnie literatura, jakiej zwykle nie czytam. Po przeczytaniu ostatniego zdania, zadałam sobie pytanie jak ktoś, kto jest okrzyknięty nietuzinkowym pisarzem, może pisać aż takie banały? Tę książkę Richarda Paula Evansa mogę polecić jedynie wybitnym romantyczkom i marzycielkom. Cała reszta po przeczytaniu lektury będzie miała wrażenie, jakby zjadła zbyt dużo waty cukrowej na raz.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Richard Paul Evans, „Zegarek z różowego złota”, Znak literanova, Kraków 2013



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat