„MOJA LISTA SZALEŃSTW” Magdalena Lewecka

Opublikowano: 2012-08-20
Nowość wydawnicza „MOJA LISTA SZALEŃSTW” Magdalena Lewecka.
Marta ma prawie trzydzieści lat, gdy razem ze swoim facetem podejmują decyzję o rozstaniu. Czy na pewno słuszną? Po kilku tygodniach nie jest już tego taka pewna.

Jak poradzić sobie z tęsknotą za byłym ukochanym, z lękiem przed staropanieństwem i samotnością? Podczas babskiego wieczoru z najlepszą przyjaciółką dziewczyna wpada na genialny pomysł – postanawia zrealizować wszystkie szaleństwa, których nigdy w życiu nie popełniła, bo-była-w-związku. Tworzy więc ich listę.

W jakie tarapaty wpadnie Marta? Czy u jej boku pojawi się kiedyś książę z bajki, czego od lat życzy sobie babcia, osoba zdecydowanie nietuzinkowa?

Moja lista szaleństw to zabawna historia o tym, czego na pewno nie należy robić, będąc singielką z odzysku, i o tym, że życie nie kończy się po rozstaniu…

Fragment:
Nie będę kłamać — łudziłam się, że on zawalczy o ten związek. Że się postara, że coś powie, coś zrobi… Postarał się, owszem. Postarał się spakować jak najprędzej i jak najprędzej zniknąć z mojego życia… Po pięciu latach. Pstryk — facet się pojawia, pstryk — facet znika. I chociaż tego właśnie chciałam, naprawdę chciałam, żeby zniknął z mojego życia, to w głębi duszy miałam nadzieję, że on nie będzie chciał zniknąć. Nie miał się płaszczyć, poniżać ani tym bardziej płakać - choć jemu nie rozmazałby się tusz i nie wyglądałby jak żałosna idiotka. Nie miał też podcinać sobie żył ani łykać prochów, chociaż gdyby jednak się na to zdecydował, to zostawała mu jedna z tych dwóch opcji, bo nie mieliśmy belek stropowych, na których mógłby malowniczo zawisnąć…Nie. Miał po prostu nie chcieć mnie stracić. Ale najwyraźniej serce mu z żalu nie pękło. Moje, co prawda, też nie pękło, ale niefajnie jest, jak facet czuje ulgę, gdy się z tobą rozstaje…A mój facet — teraz już były facet — ją poczuł. Ulga wypełniła całą przestrzeń między nami, gdy tylko zapadła decyzja o rozstaniu. Nie tylko jego ulga, moja również. Może nawet moja bardziej niż jego… Nieważne! Ważne, że mój rycerz zawrócił swoją chabetę i pokłusował w poszukiwaniu innej królewny. Bon voyage! Ja tymczasem nie miałam zamiaru szukać kolejnego księcia — przynajmniej nie od razu. Zresztą w ogóle nie miałam zamiaru
nikogo szukać. Po serii rozczarowań, zawodów, wymianie pretensji, oskarżeń, wszystkich „bo-ty-nigdy” i „bo-ty-zawsze”, wykopaniu przewinień sprzed pięciu lat, zdyskredytowaniu wszystkich pozytywnych rzeczy, które się w międzyczasie zdarzyły, nie miałam ochoty na żadne związki. Miałam ochotę siąść i wyć do księżyca.
Co z tego, że lepiej mi było bez tego faceta niż z nim? Będąc w związku, nawet nieudanym, byłam dziewczyną chłopaka, kobietą swojego mężczyzny. Bez niego, co właśnie sobie uświadomiłam, dorobiłam się statusu prawie trzydziestoletniej starej panny. O niebo lepiej byłoby być rozwódką — to by przynajmniej oznaczało, że miałam męża…
— Postanowiłam zrobić wszystko to, czego
do tej pory nie robiłam, bo-byłam-w-związku —oznajmiłam Kaśce, nalewając wino do kieliszków.
— Wszystko, czyli co? — Kasia spojrzała na mnie podejrzliwie. Usiadłam, dumna z siebie, zapaliłam papierosa, podniosłam szkło i uśmiechnęłam się szeroko.
— No… wszystko. Jeszcze nie wiem co dokładnie, ale zrobię sobie listę.
— Czy to będą same głupie rzeczy? — Kasia nałożyła sobie sałatkę i wlepiła we mnie swoje wielkie brązowe oczyska.
— No wiesz! — obruszyłam się. — Co ty mi tu w ogóle imputujesz? Nie głupie, tylko… wytęsknione. Wszystko to, o czym czytałam w książkach, co oglądałam na srebrnym ekranie i do czego wzdychałam przez te wszystkie lata… Dobra, za dużo patosu, za cholerę tego nie kupisz. Tak, to będą same głupoty, których nie zdążyłam zrobić, bo się ustatkowałam. A te-raz, kiedy odcumowałam swoją łódź, zamierzam to wszystko nadrobić.



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat