Nie masz wiele wspólnego z mistycyzmem, czy paranormalnymi zjawiskami, a najbardziej tajemniczymi postaciami są rodzice narkomani, bezwładnym ciałem obecni w brudnej przyczepie, a myślami wędrujący daleko po własnym, odurzającym, kolorowym świecie.
Gdy w tak realnie bolesną rzeczywistość młodej dziewczyny wkraczają tajemne moce, traci ona stabilizację i z trudem przyjedzie jej znów ułożyć swoje życie na nowo.
„Grobowa tejemnica to już czwarta część serii książek o obdarzonej wyjątkowymi mocami kobiecie. Wcześniejsze – Grobowy zmysł, Grób z niespodzianką i Lodowaty Grób prowadziły czytelnika przez historię Harper Connelly, od czasu zdobycia przez w nieszczęśliwym wypadku tajemniczych mocy. Gdy nieprawdopodobne stało się możliwe – uderzył w nią piorun i przeżyła – stała się telepatką potrafiącą odczuwać emocje i widzieć obrazy poprzez znajdujące się blisko... zwłoki.
Dla Harper dar stanowi jednocześnie przekleństwo i błogosławieństwo. Z jednej strony kobieta musi wciąż tłumić w sobie echa przeszłości eksterminowanych Indian czy reagować na samobójstwa dokonane tuż przed chwilą. Z drugiej jednak wyjątkowe umiejętności mogą pomóc jej rozwiązać zagadkę zaginionej siostry. Warto wspomnieć, że dar telepatki staje się także jej głównym źródłem zarobków. Connelly rozpoczyna wraz z bratem (oraz jednocześnie narzeczonym – szczegóły w książce) podróż po bogatych klientach Ameryki, pragnących poznać tajemnicę śmierci najbliższych.
Koncepcja rozmowy bohatera z osobami nieżyjącymi nie jest nowa, ani odkrywcza. Wymienić można wiele przykładów z filmów czy książek, mówiących o podobnej tematyce. Tutaj sytuacja jest o tyle ciekawa, że bohaterka odbiera jedynie pewien zestaw emocji czy obrazów, nie nawiązując dialogu ze zmarłym.
Pomysł wydawał się na tyle intrygujący, że z wypiekami na twarzy zasiadłam do lektury. Wielkie było moje zdziwienie, gdy zamiast trzymającego w napięciu, śmierdzącego trupem kryminału czytałam... o perypetiach rodzinnych bohaterki. Doceniam fakt, że autorka chciała wprowadzić czytelnika w świat Connelly, wejść w jej głowę i dać możliwość poznania wszystkich aspektów życia telepatki. Nie powinno jednak dziać się to na pierwszych pięćdziesięciu stronach, gdy rozemocjonowany czytelnik pragnie mocnego wejścia. Nie dostając go, może on zrezygnować z kwaśną miną z dalszego czytania, rezygnując z ciekawych dalszych losów bohaterki. Na korzyść autorki bez wątpienia przemawia fakt, iż jest to już kolejna część serii o rażonej piorunem kobiecie. Stali czytelnicy wiedzą czego się spodziewać, jaki jest styl oraz wartkość przebiegu akcji.
Charlaine Harris znana jest głównie jako autorka serii o Sookie Stackhouse, na podstawie której powstał popularny serial Czysta Krew. Seria o telepatycznej Harper Connelly bardzo różni się od zekranizowanej sagi o wampirach. Nie uświadczymy tutaj żadnych krwiopijców, wilkołaków czy innych mitycznych istot. Jedynym nadnaturalnym czynnikiem jest sama obdarzona przez piorun bohaterka.
Fabryka Słów, która to wydała całą serię o Harper Connelly, znana jest z niecodziennych rozwiązań edytorskich. Grobowa tajemnica wyróżnia się intrygującą okładką z transparentnymi, lśniącymi odciskami palców. Każdy rozdział został dodatkowo ozdobiony śladem całej dłoni. Całość prezentuje się bardzo estetycznie, jednak seria nie jest spójna. Dwie pierwsze książki wydane zostały w konwencji graficznej, charakterystycznej dla wydawanej w Fabryce fantastyki. Dwie kolejne otrzymały już okładkę zdobioną fotografią. Nie jest to dobre rozwiązanie, zwłaszcza dla czytelników kolekcjonujących wszystkie części serii.
Sięgnij po ekscytującą, mistyczną historię bez kłów i pazurów, gdzie jedyną bestią może być... zimny, ludzki zabójca.
Charlaine Harris, Grobowa Tajemnica, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin 2011
Joanna Szczygłowska
(redakcja@kobieta20.pl)