Takiej dziecięcej narracji wiele można wybaczyć, choć napisanie naprawdę dobrej książki dla dorosłych o dziecku wcale proste nie jest.
Ana Maria Matute w swojej książce „Bezludny raj” osiągnęła, moim zdaniem, mistrzostwo gatunku. Jest to bowiem książka, w której pełno jest ciepła i wzruszających scen, a udało się, na szczęście, uniknąć infantylności.
Adriana jest najmłodszą z czwórki rodzeństwa. Jej problem polega na tym, że urodziła się za późno. Rodzice wychowali już trójkę dzieci i stali się dla siebie obcymi ludźmi. Adriana za towarzystwo miała jedynie domową służbę i wymyślone postaci, spośród których szczególnym uczuciem darzyła Jednorożca z obrazu. Do tego zacnego grona przyjaciół w niedługim czasie dołączył także Gawryła, syn rosyjskiej baletnicy, ku wyraźnemu niezadowoleniu matki. Adriana na swój dziecięcy sposób odbiera otaczającą ją rzeczywistość. Nie rozumie większości nakazów i zakazów, którymi się ją obciąża, łaknie jedynie rodzinnego ciepła i uwagi. A ponieważ tego jednego nie dane jej było doświadczyć, próbuje poradzić sobie z rodzicielską obojętnością na swój własny dziecięcy sposób.
„Bezludny raj” Any Marii Matute to bezpretensjonalna i wzruszająca opowieść o dzieciństwie w domu, w którym pozory i prestiż znaczą znacznie więcej niż rodzina. Ponoć „Bezludny raj” jest najbardziej osobistą z książek autorki, zawiera bowiem liczne wątki autobiograficzne. Być może dlatego tę książkę czyta się tak dobrze. Na próżno szukać w niej dynamicznej akcji, porywającej intrygi czy powalającego komizmu. „Bezludny raj” ma w sobie jednak to coś, co sprawia, że wyrwanie się ze świata małej Adriany jest niemalże niemożliwe.
Z pewnością dodatkową wartością tej książki jest jej tło historyczne. Obserwacje małej dziewczynki zostały ostro skontrastowane z Hiszpanią w przededniu wojny domowej.
Być może hiszpańskojęzyczni pisarze mają to w genach, dlatego też Ana Maria Matute czaruje czytelnika tak, jak robi to Carlos Ruiz Zafon czy (chilijska pisarka) Isabel Allende. Jestem przekonana, że „Bezludny raj” znajdzie rzesze fanów wśród miłośników literatury magiczno – symbolicznej.
Ana Maria Matute, Bezludny raj, Wydawnictwo WAB, 2011
Agata Podgajska
(redakcja@kobieta20.pl)