Słodko-gorzki dziecięcy PRL

Opublikowano: 2011-11-24
Recenzja książki Obrazki z Nebraski
Dorastanie w PRLu nie było proste – wymarzone levisy i resoraki nie opuszczały półek peweksu, nauczyciele opowiadali przekłamane historie, a świat był szary jak niebo po burzy.

Wspomnienia są najcenniejszym darem każdego człowieka. Z biegiem lat skrzętnie pielęgnujemy w pamięci najpiękniejsze chwile, uśmiechamy się do obrazów, chłoniemy atmosferę młodości. Wehikuł czasu w naszej głowie zabiera nas w sentymentalny rajd po miejscach, twarzach, zapachach, emocjach. Taka jest też książka Treli – autorka pozwala czytelnikowi wkroczyć bez pardonu do intymnego świata ze swej głowy.

Grażyna Trela, z wielką dbałością o szczegóły i nie mniejszą pasją, opisuje świat ze swych młodzieńczych lat. Autorka wczuła się fantastycznie w rolę małej dziewczynki. Chwilami łatwo zapomnieć, że są to wspomnienia spisane po latach, a nie gorączkowo notowane w sekretnym pamiętniku po powrocie ze szkoły. Zdania bywają urwane, myśli biegną gorączkowo po skojarzeniach. Czasem z kart przemawia czysty dziecięcy sadyzm czy brak reakcji na niesprawiedliwości świata jak konający pies czy kolega nie dość sprawny po wypadku. Autorka pochyla się dłużej nad dziecięcymi cudami, którym dorośli nie poświęcali ani chwili uwagi. Trela przypomina nam, dojrzałym i poważnym, o przyjemności biegu na trzy nogi, odkrywaniu tajemniczego świata robali toczących gnijące mięso, o nieskrywanej zazdrości wobec cudzych skarbów zza oceanu czy przeogromnym, prawie pierwotnym, leku przed nieznanym jak śmierć czy burza z piorunami. Wszystkie wspomnienia, przez dziecięcą plastyczność i lekkość opisu, wydają się prawdziwe, intensywne i na wskroś realne. 

Najmocniejszą stroną powieści jest właśnie jej autentyzm. Autorka opisuje zjawiska szczegółowo i z detalami jak tylko dziennik może być pisany. Sam czytelnik z sentymentem odnajdzie zapomniane już zabawy z dzieciństwa, przypomni niegdysiejsze walki z „niezjadliwym” obiadem czy podsycaną milczeniem dorosłych fascynację nieznanym światem seksualności. Trela pisze „Do szkoły chodziliśmy przede wszystkim po to, żeby spotkać ludzi – koleżanki, a najlepiej kolegów. Ważne było każde spojrzenie, każdy gest. Nie uchodziło uwagi najmniejsze poruszenie dłonią, opadający na czoło kosmyk włosów, opuszczenie rzęs, na które pozornie nie zwracało się uwagi. Dziewczyny wkładały wiele pracy w to, żeby chłopcy nie zauważyli ich zainteresowania. Bo przecież dziewczynie nie przystoi. Skromność i jeszcze raz skromność. To chłopak miał wypatrzyć, wybrać, wyciągnąć rękę – postarać się i upolować. Dziewczynie pozostawało nieśmiałe, niewymuszone roztaczanie wdzięków. I udawanie, że wcale tego nie chce”. Podobne myśli i wspomnienia kołatać mogą w głowie większości dorosłych. Sprawy najwyższej wagi w dzieciństwie z biegiem lat bledną, tracą ostrość i znaczenie. Z czasem zapominamy o większości smaczków życia i drobnych przyjemnościach, jakie dodawały szarej rzeczywistości całej palety barw.

Jedyne co nie przypadło mi do gustu w „Obrazkach z Nebraski” to podział tekstu. Wspomnienia poszarpane zostały na całą masę rozdziałów, pocięte i porozrzucane w różnej kolejności. Podobną chaotyczność przypisać można rozgorączkowanemu dziecku, w pewnym sensie pomysł więc broni się. Dla mnie jednak nie było to urocze lecz drażniące, a rozdziały mające trzy strony to zdecydowanie zły pomysł. W trakcie czytania zapominałam imion i pseudonimów wcześniejszych bohaterów, akcja zwalniała gdy powinna przyspieszać, a co najgorsze, nie czułam liniowego rozwoju historii.

Niemniej jednak po książkę warto sięgnąć, aby przypomnieć sobie własne beztroskie dzieciństwo, napędzane wyobraźnią, małymi przyjemnościami i ciekawością względem przyszłości.

Grażyna Trela, Obrazki z Nebraski, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2011

Joanna Szczygłowska
(joanna.szczyglowska@kobieta20.pl)



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat