Wojna była jak zjazd po poręczy, który zaczęły dziewczyny, a skończyły kobiety wysadzające budynki, biorące udział w wykonywaniu wyroków śmierci, prowadzące samoloty czy ratujące Żydów”.
Bohater, powstaniec, żołnierz, konspirator. Gdy tylko przeczytamy te wojenne określenia zaraz przed oczami staje nam szelmowski uśmiech młodego, wysportowanego mężczyzny z błyskiem w oku. Gdy myślimy o czasie wojny kobieta przebiega nam co najwyżej w białym kitlu sanitariuszki lub wiedziona potrzebą serca pomaga anonimowo uciekinierom z getta, ściganym czy partyzantom. Od czasu do czasu media przebiegnie informacja o zapomnianej bohaterce czy spychanej na boczny tor walecznej kobiecie, stłamszonej chwałą i blaskiem kolegów z tajnych organizacji.
Łukasz Modelski w niezwykle porywający sposób przybliża losy jedenastu dziewczyn z trudnego okresu wojny. Historia każdej z bohaterek stanowi osobny rozdział i zamkniętą całość, przy czym Modelski opisał szczegółowo jedynie najbardziej zniewalające wydarzenia w wojennym epizodzie konspiratorek. Za dużą zaletę uważam przeplatanie emocjonalnych wspomnień kobiet z rzeczowymi wtrąceniami autora, przybliżającymi zdarzenia oboczne czy szerszy kontekst sytuacji.
Książka napisana została tak, aby trafić do szerokiego odbiorcy. Styl i język są czytelne i proste, emocje prawdziwe, a historie fascynujące. Wiarygodność i autentyczność przedstawionych losów wpływają na odczuwanie silniejszych emocji czytelnika i na utożsamianie się z jedenastoma bohaterkami.
Można jedynie czuć współczucie i smutek na myśl, że życie inteligentnych, wesołych i radosnych dziewczyn zmieniło się nieodwołalnie wraz z pierwszymi wystrzałami. Musiały przedwcześnie dorosnąć by podjąć najważniejszą z decyzji – walczyć ryzykując życiem czy przeczekać w ukryciu zły czas, licząc na odwagę innych. Jedenaście kobiet zdecydowało, by stanąć twarzą w twarz ze śmiertelnym wrogiem.
Decyzja o walce była dopiero pierwszym z aktów heroizmu. Co czuje panna młoda wywleczona z wesela na brutalne przesłuchanie gestapo? Co myśli córka, decydująca o życiu i śmierci matki w śpiączce, oczekując na wtargnięcie wroga? Jak twarda musi być kobieta, która ratuje podpalone dziecko Żydowskie, które nie ma szans na przeżycie. Przemyca je jednak z narażaniem życia, by pozwolić umrzeć z godnością w ciepłej i czystej pościeli. Jak pozostać człowiekiem, zachować kobiecą delikatność i empatię, gdy wokół panuje cierpienie?
Dziewczyny wojenne to wspaniały podręcznik historii, niezwykły opis zawiłości ludzkiej psychiki, cenny opis wojennego życia kobiet. Uczy, zadziwia, ale i daje wiele do myślenia. Książka ta stanowi przede wszystkim obowiązkową pozycję dla wszystkich malkontentów i pesymistów, twierdzących, że ich życie jest pasmem problemów.
Szczerze polecam, wspaniała lektura dla każdego.
Łukasz Modelski, Dziewczyny wojenne. Prawdziwe historie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2011
Joanna Szczygłowska
(redakcja@kobieta20.pl)