Święto pieroga

Opublikowano: 2011-08-07
Z Chin do Polski
Wraz z początkiem września większość miast polskich zamienia się w wielki smakowity bufet, pełen różnego rodzaju lepionych cudeniek, wypełnionych po brzegi znakomitym farszem.

Święto pieroga, bo o nim mowa, z pewnością i w tym roku przyciągnie wielu amatorów tego smakowitego dania.

Pomimo, że pierogi uznajemy za nasze danie narodowe , nie możemy zapominać, że ich ojczyzną jest Daleki Wschód, a dokładniej Chiny, gdzie nazywa się je jiaozi i spożywa podczas narodowych świąt, np. z okazji obchodów Nowego Roku. Obyczaj każe, aby w niektórych ukryć monetę. Kto ją znajdzie, może liczyć na pomyślność w nadchodzących dwunastu miesiącach.

Z Dalekiego Wschodu do Europy pierogi przywiózł prawdopodobnie Marco Polo, a w XIII wieku dotarły one także do Polski, gdzie dzięki biskupowi Jackowi Odrowążowi zrobiły zawrotną karierę. W odróżnieniu jednak od chińskich i włoskich, pieczonych lub smażonych w głębokim tłuszczu, nasze pierogi gotowano tak, jak ma to miejsce dzisiaj. Coraz większa popularność cudeniek z falbanką pociągnęła za sobą ich specjalizację. Podczas wesel podawano kurniki, czyli duże pierogi, koniecznie z nadzieniem z dodatkiem mięsa drobiowego, żałobników na stypie natomiast częstowano tzw. knyszami. Koladki przygotowywane były tuż po nowym roku, a sanieżki i socznie ozdabiały imieninowe i urodzinowe stoły.

Dziś pierogi, ponownie przeżywające swój renesans, są jednym z najpopularniejszych dań obiadowych. Neutralne ciasto można bowiem nadziać dosłownie wszystkim: od mięsa, sera i ziemniaków, aż po słodkie owoce, twarożek i bakalie. Niestety, coraz rzadziej mamy możliwość własnoręcznego przygotowania pierogów. Przyczyną jest oczywiście brak czasu. Ciasto musi być bowiem długo wyrabiane, potem należy dokładnie wykrajać odpowiedniej wielkości koła, a następnie cierpliwie sklejać brzegi. A nasze poświęcenie nie zawsze przekłada się na wymierne efekty. Chwila nieuwagi lub słabiej sklejone ciasto i cały farsz z pieroga wypływa podczas gotowania do wody.

Względy te zadecydowały o coraz szybszym rozwoju różnych firm i restauracji, specjalizujących się m.in. w wyrobach pierogarskich. Pamiętajmy jednak, aby przy wyborze gotowych artykułów zwracać uwagę na składniki, w których są wykonane. Polecane są produkty nie zawierające konserwantów ani sztucznych barwników (np. ręcznie lepione pierogi firmy Jawo). Po pierwsze ich smak nie różni się od tych, robionych w domu, po drugie kupując polskie produkty przyczyniamy się do rozwoju rodzimej gospodarki.

Teraz z niewielką pomocą firm takich jak Jawo, Święto Pieroga możemy obchodzić codziennie!



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat