Była zastępcą prokuratora generalnego, prowadziła jedną z najgłośniejszych spraw o morderstwo. Jest w mojej ocenie jedną z najodpowiedniejszych osób, aby pisać w profesjonalny sposób książki o tematyce kryminalnej.
Rachel Knight, bohaterka powieści Marcii Clark, to młoda, nieustępliwa i szalenie inteligentna prawniczka pracująca w prokuraturze okręgowej Los Angeles. Praca wymaga od niej stuprocentowego zaangażowania i poświęcenia części życia osobistego. Rachel robi to z czystą przyjemnością. Sytuacja ulega zmianie, gdy w tajemniczych okolicznościach zamordowany zostaje Jake, jej kolega z wydziału. Chcąc wyjaśnić tajemnicze morderstwo i oczyścić zabitego przyjaciela z zarzutów kobieta postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Zostaje także poproszona o przejęcie jednej ze spraw Jake'a dotyczącej brutalnego gwałtu na córce wpływowego lekarza. Prawniczka razem z przyjaciółką uciekając się do wielu, nie zawsze bezpiecznych, sposobów stara się rozwiązać obie sprawy. Nie ma jednak pojęcia jak głęboko ukryta jest prawda...
W książce najbardziej urzekająca jest sama postać Rachel. Łączy w sobie ogromną siłę charakteru, jednak nie brakuje jej typowo ludzkich słabości. Czytając powieść odkrywamy, że to nie tylko ambitna pracoholiczka, ale także i przede wszystkim - kobieta. Nie zapomina o dbaniu o figurę, garderobę i diety. Nie są to dominujące w książce wątki, ale w świetny sposób podkreślają jej charakter.
Zwracając uwagę na książkę nie sposób ominąć pierwszych zdań na okładce. "Żadnego fałszu. Mistrzowski thriller. Co do pierwszego nie mam wątpliwości, co do drugiego - chyba już tak. W mojej subiektywnej opinii tej dobrej książce do mistrzostwa jednak sporo brakuje.
Kolejnymi atutami powieści są: tempo akcji i fabuła. Język, dzięki któremu powieść czyta się szybko i przyjemnie, ma swoje małe smaczki. Jest zabawny i nie stroni od specyficznego poczucia humoru bohaterki (ostrzegam, nie każdemu może przypaść do gustu). Trzeba również zauważyć niesamowity talent Clark do budowania napięcia i trzymaniu rozwiązań zagadek do ostatniego momentu. Czytelnik nie ma z nią szans! I co najważniejsze: książka nie jest typowym thrillerem prawniczym i, na szczęście, jej akcja nie toczy się na sali sądowej.
Podsumowując : myślę, że bez wątpienia jest to powieść, którą warto przeczytać. Wybitnym znawcom literatury tego typu, zwłaszcza tym płci męskiej, może nie do końca przypaść do gustu, jednak... panie traktujące powieść jako odskocznię i zaczynające swą przygodę z thrillerami powinny być z jej zakupu usatysfakcjonowane.
Marcia Clark, Domniemanie winy, Prószyński i S-ka, 2011
Milena Kwasek
(redakcja@kobieta20.pl)