Historia opowiada o losach rodziny Lockwoodów, o Andym, Maggie, Laurel i Marcusie. Laurel bardzo cierpiąca po stracie męża i przeżywająca upośledzenie swojego synka zamyka się na uczucia do Maggie, która starając się nie pokazywać rozczarowania zachowaniem matki, przelewa całą miłość na młodszego brata.
Książka porusza wiele ważnych tematów jak depresja poporodowa i skupia się na uczuciach oraz myślach cierpiącej matki, która zamiast dbać o siebie czy rodzinę śpi, a dziecko wzbudza w niej lęk. Chamberlain poruszyła też temat alkoholowego zespołu płodowego, dobitnie potwierdzając to, że każde nasze działanie ma wpływ na przyszłość, a dla kobiety w ciąży picie ma poważne skutki, dla jej dziecka oznaczać może trudną przyszłość i niezrozumienie świata, który go otacza.
Andy od pierwszych stron powieści rozbraja swoją szczerością. Patrzy na świat oczami miłości i stara się, mimo upośledzenia, funkcjonować w trudnym świecie, niekiedy okrutnych, nastolatków.
Akcja zaczyna się od młodzieżowej zabawy w kościele, pierwszej w życiu Andy`ego, która kończy się tragedią; pożarem trawiącym wszystko na swojej drodze. Gdy zdaje się, że nie ma już szansy na ratunek, Andy cudem znajduje drogę, która staję się ratunkiem dla prawie wszystkich… Dopiero po kilku tygodniach dochodzenia okazuje się że Andy mógł być zamieszany w podpalenie kościoła. Laurel jednak nie poddaje się i ze wszystkich sił stara się ochronić swojego syna.
Diane Chamberlain porwała mnie swoim stylem i lekkością jaką stawiała słowa. Było to dla mnie miłe oderwanie od codzienności. Najbardziej podobał mi się prolog i epilog, właściwie podobne do siebie jak dwie krople wody prócz kilku szczegółów ale pięknie odzwierciedlają zmianę uczuć.
Tym, którzy zaczytują się w powieściach Jodi Picoult na pewno się spodoba Diane Chamberlain, która stosuje ten sam zabieg stylistyczny co Picoult, każdy rozdział jest napisany z perspektywy innego bohatera z rodziny Lockwoodów, dając jasność na akcje dziejącą się w teraźniejszości.
Gorąco polecam wszystkim pragnącym oderwać się od rzeczywistości, znajdą oni w książce chwile wzruszenia, radości i będą mogli zastanowić się nad własnymi uczuciami i może dostrzegą w sobie dar Jamiego?
Diane Chamberlain, Prawo matki, Prószyński Media, 2011
Wiola Rejentowicz
(redakcja@kobieta20.pl)